?szukaj=warszawa

Hejho,

    Powiedzcie mi (grupy niestety lepsze chyba nie ma...),
skąd takie durne wyniki wyszukiwania w WP (by Netsprint):

    -http://szukaj.wp.pl/szukaj.html?szukaj=warszawa

        1. OSK ProMotor
        Ośrodek Szkolenia Kierowców ProMotor. [...]

        2. Tampo-Sito Druk
        Nadruki na opakowania z tworzyw sztucznych. [...]

        3. Yes Ten Style
        Polski producent gier komputerowych, gier dla PS2 i XBOX.

        4. Autofrance - Wypożyczalnia samochoów
        Wypożyczalnia samochodów osobowych i ciężarowych.

        5. Biuro podatkowe M.R.Trust.
        Zachęcamy do odwiedzenia stron prezentujących [...]

        6. Nad jeziorem - restauracja
        Jak na Mazurach, a tuż pod Warszawą! [...]

        7. Besta Plus - odzież dziecięca
        Od 1990 roku nasz świat to odzież dziecięca i młodzieżowa. [...]

        8. Anbud firma remontowo-budowlana
        Firma świadczy usługi w zakresie: budowy domów, [...]

    ... itp... WP to sprzedaje? Netsprint zwariował? O ile
kiedyś wyzdrowiał... Wtf?

    Szy.

 

Dom czy mieszkanie?

Cytat:| Duze 80-90m kosztuje ok 200.
coś nie wierzę, żeby 80-90 metrów mieszkanie w NOWYM budownictwie we
Wrocławiu tyle kosztowało. Znam dobrze rynek poznański i porównując te dwa
miasta cos nie bardzo widzę aby w Poznaniu cena metra kręciła się koło 3000
złotych a we Wrocławiu 2000 złotych. Chyba że dla potrzeb swojej
argumentacji żonglujesz cenami parterowego zapuszczonego mieszkania na
zasyfiałym osiedlu w wielkiej płycie kompletnie do remontu i
przeciwstawiasz
to cenom , które zacytowałem, które dotycza przyzwoitych osiedli w nowym
budownictwo, najczęściej chronionych, ,z podziemnymi garażami. Jak uprzesz
się to w Warszawie też znajdziesz mieszkanie za 2500 za m2 ale pomimo, że
Ciebie nie znam, nie życzę Ci abys tam mieszkał.



Akurat mogę potwierdzić różnice cenowe Wrocław-Poznań. Uważam że we Wrocławiu
można kupic sensowniejsze mieszkanie za mniejsze pieniądze. Poznański
deweloper chce zarobic dwa razy więcej. W Poznaniu deweloper ma ok 40% marży
na mieszkaniu - dlatego rynek budownictwa jednorodzinnego jest lepiej
rozwinięty bo jest wiekszy popyt na takie usługi.

Tomasz
<NOTO

WARSZAWA i okolice - uslugi remontowo budowlane

WARSZAWA i okolice - uslugi remontowo budowlane:

- glazura, terakota, ukladanie paneli i wykladzin.
- tynki i gladzie gipsowe, malowanie pomieszczen.
- wyburzanie i przestawianie scian dzialowych.
- inne prace remontowe w lokalach mieszkalnych

Atrakcyjne ceny. Kontakt (tylko) telefoniczny - 504 837 141

Usługi remontowo - budowlane

Usługi remontowo - budowlane
Kompleksowe usługi remontowo budowlane biur i mieszkań oraz obiektów
użyteczności publicznej.
 Szybko i solidnie
Ostatnio wykonana inwestycja to najnowocześniejsza dyskoteka w Polsce Tango
& Cash w Warszawie
Kontakt:
Piotr Kubala
tel. : (022) 663 95 77
        (022) 869 03 23
         0504 955 536

 

Proste hydrauliczne pytania

KOMPLEKSOWE PRACE REMONTOWO BUDOWLANE w Warszawie i okolicach

Wykonujemy remonty mieszkań, domów, obiektów. Szybko, czysto i solidnie.
Bogate doświadczenie w kraju i zagranicą.

    Układanie oraz renowacja parkietów, mozaiki, podłogi drewniane -
renowacja, układanie, cyklinowanie, malowanie, lakierowanie. Boazerie,
pawlacze.
    Zakładanie terakoty, zakładanie glazury, sufity podwieszane, gipsowanie
ścian, malowanie ścian, montaż paneli ściennych, montaż paneli podłogowych.
Wymiana oraz renowacja drzwi, okien. Prace hydrauliczne.

Ceny konkurencyjne!! Wysoka jakość wykonania usługi

Zadzwoń!! I umów się na wycenę !!

kom. 601 86 19 31

Henryk Kubowicz

jakie szopy podlegją pod przewozy regionalne

Cytat:Czy ktoś się orientuje jakie lokomotywownie zostały przekazane z PKP CARGO
do PKP Przewozy Regionalne (tak jak np. Toruń Kluczyki podlega pod ZPR
Bydgoszcz)
Interesuje mnie ich wykaz, oraz ewentualne informacje na temat
świadczonych
tam usług naprawczych, remontowych i utrzymaniowych dla taboru (wagony i
lokomotywy).



Oprocz Ochoty, Grochowa, Czestochowy, Torunia i Szczecina WH ze struktur
CARGO wydzielono:

ZPR Lodz: Idzikowice - duzy zakres robot w zakresie obslugi ezt: naprawy
rewizyjne, tzw. duze przeglady dla innych ZPR-ow (Krakow, Warszawa),
przeglady lokomotyw CARGO - obsluguje ja 1xSM30 i 1xSM42 CM Skarzysko. To
moze byc dobra firma dla serwisu kolei lokalnej.
ZPR Olsztyn: Ilawa
ZPR Lublin: Lukow - obsluga wlasnych ezt, przeglady SM42 CM Warszawa
s.Malaszewicze

Nie wiem jak sprawa ma sie z Sucha Beskidzka.
MD

Łódź-Warszawa - spostrzeżenia

W zeszłym roku miałem okazję oglądać remont szlaku Bratysława - Trnava i
ruch był po jednym torze i wszystko działało bez zarzutu. Ale skoro PKP nie
umie...

Kontynując temat - około roku temu powiedziano nam, że remont (bez większych
fajerwerków) szlaku Zgierz - Łowicz zmiaściłby się w kosztach około 1 mln za
km. Nawet niech będzie dwa razy tyle.

Każdy, kto projektuje remont Łódź - Warszawa powinien mieć świadomość tego,
jaki bajzel się zrobi - gdyż powinien znać tzw. uwarunkowania lokalne.
Skoro więc wiadomo, że PeKaP nie podoła - powinno się wyremontować Łowicz.
Pieniądze na drzewach nie rosną, ale można je znaleźć. Tak więc remont
Łowicza powinno się wpisać jako inwestycję przygotowawczą do remontu Łódź -
Warszawa do projektu unijnego. Tym samym z tych 60 mln robi się nam 15 (30).

Jeśli zaś nie mamy nawet 15 mln, to trzeba sobie jeszcze policzyć ile PKP
straci na okoliczność remontu. Ile osób zrezygnuje z kolei w czasie remontu,
ale także ile powie P***ę PKP i więcej z ich usług korzystać nie będę! Tak
więc kto wie czy tak naprawdę nie byłoby jednak taniej wyremontować najpierw
Łowicz, pomijając już oczywiste zalety w postaci szlaku wyremontowanego dla
normalnego ruchu na tej trasie.

Szczecin


Cytat:Kto normalny pisze w jednym z założeń restrukturyzacji o "wygaszaniu popytu
na przewozy pasażerskie"
Chyba tylko idiota albo sprzedawczyk



No tak... To marketingowcy IBM są idiotami (albo agentami).
Jest taki produkt, który jakoś na siebie nie zarabia - OS/2
I teraz jest problem, bo Ci którzy go kupili domagają się supportu,
poprawek etc. A to kosztuje. Dlatego IBM wygasza popyt na OS/2, żeby
zminimalizować straty.
Tak samo PKP  - chce zmniejszyć popyt na usługi, które musi świadczyć, a
do nich dokłada.
To może jest wybranie najłatwiejszej drogi, ale nie idiotyzm.

Natomiast blokowanie reformy przedsiębiorstwa przez związki zawodowe est
działąniem na własną szkodę. To wygląda mniej więcej tak, jakby
mieszkańcy rozpadającego się domu protestowali blokując jego remont
ponieważ przez jakiś czas będą mieli na głowie ekipę remontową....

Cytat:PIOTR



--
     ___________ (R)  
    /_  _______      Adam Płaszczyca (+48 601) 829697
  ___/ /_  ___      ul. Jagiellońska 62 m 120, Warszawa
 _______/ /_     IRC: _555, http://www.waw.pdi.net/~trzypion/

[pr] Remont kolejowego tunelu średnicowego potrwa aż do 8 grudnia

Cytat:
| Phii juz w czercu bylo jasne ze tak wyjdzie.  Swoja droga ktory to
| inteligent nie przewidzial jak moga wygladac plyty, nalezalo to orzed
| remontem sprawdzic?

Tyle, że tych płyt miało tam nie być, tzn. nikt nie wiedział o ich
istnieniu.



Jak widać ogromnym problemem było wykonanie odwiertów próbnych przed
rozpoczęciem remontu...

Ciekawe ile osób ostatecznie zrezygnuje na zawsze z usług kolei w
październiku, kiedy wrócą potoki studenckie.

Swoją drogą od września KM będą mogły wrzucić na średnicę dalekobieżną
więcej pociągów, bo zejdą z rozkładu pospiechy sezonowe. Może wtedy uda się
choć jeden pociąg na godzinę z linii skierniewickiej przepuścić na wylot
przez Warszawę.

Pozdrawiam
Piottr

zepsuty szynobus i nie tylko


Na linii Kołobrzeg-Goleniów nie jeździ czasowo szynobus. Miał zderzenie z
ciężarówką i rozbity oczekuje na remont. Zamiast niego jeździ skład
lokomotywa + dwa wagony. I tu PKP PR strzeliła sobie gola bramki do własnej
bramki. Otóż do stacji Kołobrzeg dotarł komunikat, że w związku z tym czas
przejazdu wydłuża się i w Goleniowie nie ma skomunikowań w kierunku
Szczecina. Jest to bzdura, ale skutecznie odstrasza potencjalnych pasażerów.
Skład jadący z Kołobrzegu o 16:48 ma w Goleniowie rozkładowo połączenie
na "Przemyślanina", czyli nie tylko do Szczecina, ale też Poznania, Wrocławia

i opóźnienie nie przekraczało 5 minut. W Goleniowie wprawdzie na przesiadkę
na "Przemyślanina" są 4 minuty, ale co by się stało, gdyby chwilę poczekał ?!
Panie z kasy i informacji w Kołobrzegu w drugi dzień świąt skutecznie
odstraszały potencjalnych pasażerów od skorzystania z usług PKP, bo co to za
perspektywa utknąć w Goleniowie...

(dziś) "Gałczyńskim". Na odcinku Warszawa - Poznań w obie strony był tłok,
dużo osób stało na korytarzach (nawet w 1 klasie). W piątek "Gałczyński"
jechał od Warszawy cały czas z 10-minutowym opóźnieniem. Dziś było bez
zastrzeżeń: w Stargardzie wprawdzie zarobił +7 (oczekiwanie na
spóźnioną "Regę" z Koszalina), ale w Poznaniu był już 5 minut przed czasem, a
do W-wy dotarł idealnie o czasie.

pozdr.
Marcin

[IC] Intercity podniesie ceny biletów nawet o jedną trzecią.

http://gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33205,5131894.html

PKP Intercity wprowadza nowy cennik. Teoretycznie ceny biletów mają wzrosnąć
o 3 proc. Niektóre połączenia mogą jednak podrożeć nawet o jedną trzecią -
pisze "Rzeczpospolita".
 Jak pisze "Rz", tak wysoki wzrost biletów na niektórych trasach to efekt
zmian w promocjach Intercity. Najpopularniejsza z nich, bilet weekendowy,
zostanie zastąpiona przez nową ofertę - weekend z miejscówką. Dotychczasowa
promocja obowiązywała od godziny 18 w piątki do godziny 24 w niedziele, na
wybranej trasie w obie strony. Bilet kosztował 99 zł,a po dokupieniu
miejscówki z Warszawy do Poznania, Katowic czy Gdyni można się było dostać
za ok. 150 zł w obie strony.

Nowa promocja ma obowiązywać w piątki od godz. 20. Bilet będzie kosztował 99
zł i miejscówkę można do niego dokupić za połowę ceny. Większość pociągów
dalekobieżnych wyrusza jednak wcześniej. Piątkowe pociągi mają najwięcej
klientów.

- Bilet weekendowy był ofertą promocyjną, jak wszystkie miała charakter
czasowy - tłumaczy "Rz" Adrianna Chibowska, rzecznik PKP InterCity.

Podwyżki cen biletów będą pierwszymi od 2006 roku. Władze Intercity tłumaczą
je wzrostem cen energii i paliw i oraz wyższymi kosztami pracy i remontów
wagonów. PKP Intercity zamierza zmodernizować tabor i wprowadzić nowe
usługi. Do 2011 roku firma chce na ten cel przeznaczyć 2,7 mld zł.

Nadruk na koszulke

Cytat:Witam wszystkich grupowiczow.Szukam punktu uslugi jak w temacie na terenie
warszawy.interesuje mnie jedna lub dwie sztuki a nie odrazu hurtowo.Gdzie
takie cos mozna zrobic??Mam swoj motyw tzn rysunek sciagniety z netu.Ile
takie cos kosztuje.Prosilbym o konkretne namiary na taka firme.

Pozdrawiam



Jest taki punkt na Polnej bodajże, ale nie powiem dokładnie gdzie (idąc od
strony Remontu po lewej). Ceny umiarkowane. Mają katalogi, ale możesz
przynieść swój obrazek na dyskietce. Na miejscu możesz kupić
koszulkę/kubek/poszewkę na poduszkę itp.

Pzdr
Nell

ps Przepraszam że tak mało konkretów ale byłam tam 2 lata temu ;)

Prasówka - codziennie setka dla turysty

WItam,

| Zrezygnowano z kosztownego remontu
| sprowadzonego do stolicy jelcza-ogórka, który od ponad roku czeka na
lepsze
| czasy w Zakładach Norblina przy Żelaznej.

Pamietam jezdzacego po Warszawie ogorka bez dachu. Zdaje sie, ze byl on na
uslugach firmy ''Syrena'', ktora takze dysponowala Melexami na Starowce.

Byly to dosyc popularne atrakcje wsrod turystow.

Pozdrawiam
Szuwaks

Slimaczo wolny internet

Cytat:

| Od kilku dni zaobserwowałem ze internet bardzo wolno chodzi. Myslałem ze
to
| zwykłe przeciążenie sieci ale juz dwa razy sprawdzałem nad ranem i tez
jest
| wolno. Nie ma zadnych informacji na grupie internet.komunikaty. Czy ktos
wie
| cos na temat jakis remontow w warszawie w POlPaku albo tam gdzie się
dodzwania
| pod 0202130 (pakiety internetowe)? Gdzie mozna znalezc komunikaty na
temat
| awarii i gdzie mozna zgłaszac zapytania?

Korzystając w Warszawie z numeru 0202130 mam podobne wrażenia,
ale przyczyny nie znam.



    Może dywersja tepsy mająca na celu aby ryczauciki szybciej ubywały. Co
dziwne inne usługi (na innych portach idą OK.) A newsy bez różnicy jaki się
serwer wpisze, idą do dupy. W końcu nawet jak news.tpi.pl się sypie to
pozostałe serwery news powinny chodzić normalnie, a tu testowałem już
news.onet.pl, news.gazeta.pl i wsztystkie się kulają...
    CZy jest możliwe takie skonfigurowanie sieci, aby celowo opóźniać
przesyłanie jakiegoś rodzaju pakietów (dla danego portu), nadając im
najmniejszy możliwy priorytet.
    Może tepsa na nas experymenty robi, najpierw kompresje próbowali w całej
Polsce wyłączać, a teraz testują jak przyblokowanie newsów wpływa na
wydłużenie czasów połączeń... Jak to dobrze, że jeszcze miesiąc i będę miał
w teletonie stałkę 64Kbity za 58 zł/miesiąc

    pozdrawiam,

Regeneracja Amortyzatorow


Cytat:Witam Szanownych grupowiczow.
Mam pytanie, gdzie w Warszawie lub jej okolicach mozna zregenerowac
amortyzatory do starego samochodu?
Jestem w trakcie remontu staruszka.
Moze ktos kozystal z takich uslug i zna ceny ?



Odpuść sobie regenerację. Amorki nawet nie wrócą do 50% stanu amora nowego.
Szkoda kasy i pieniędzy.

Jurand.

Regeneracja Amortyzatorow


Cytat:

| Witam Szanownych grupowiczow.
| Mam pytanie, gdzie w Warszawie lub jej okolicach mozna zregenerowac
| amortyzatory do starego samochodu?
| Jestem w trakcie remontu staruszka.
| Moze ktos kozystal z takich uslug i zna ceny ?

Odpuść sobie regenerację. Amorki nawet nie wrócą do 50% stanu amora
nowego.
Szkoda kasy i pieniędzy.



Ale wyglada na to,ze kolega jakis zabytek renowuje i nie ma dostepu do
oryginalnych czesci:)
Pozdrufka
Kajman

Pranie tapicerki-gdzie?

Cytat:
Bylem dzis na myjni i uslyszalem magiczna cene 270 zl za pranie
tapicerki (siedzenia + podloga + drzwi). Czy taka cena jest normalna?
Czy wszedzie ta usluga tyle kosztuje? Moze ktos zna jakies tansze
miejsce w Warszawie lub okolicach?? Czy moze poszukac w ogloszeniach
magika z pioracym odkurzaczem. Co polecacie. Za wszystkie podpowiedzi
i sugestie dziekuje



Ja zapłaciłem 150PLN. Zadzwoń do www.autostyl.com.pl i dowiedz się czy Ci
zrobia bo juz chyba remont skończyli.

Kapitalka w maluchu

Cytat:| Mam pytanie zwiazane z remontem kapitalnym silnika w maluchu.
| Czy wie ktos ile to teraz kosztuje, czy oplaca sie robic to samemu, ile
| kosztuja same czesci (tloki, pierscienie, panewki, uszczelki i co jeszcze ??)
| a ile szlif walu i cylindrow ???

W Warszawie komplet uslug warsztatowych (szlif walu. pasowanie
panewek, szlif gniazd i zaworow, planowanie glowicy )i czesci
(uszczelki, walek, lancuch z kolami, cylindry z tlokami) powinny
zamknac sie w granicach 400zl jak poszukac tanszych zrodel. Oczywiscie
montaz i demontaz w tym kladzie wlasny - ale wszystko co potrzebne to
komplet kluszy, klucz dynamometryczny, koncowka wkretaka krzyzowego
nr.3 do zlapania kluczem dynamometrycznym (czyli z chwyrem
szesciokatnym 6 lub 8 mm) i wyczucie w palcach.
Darek



Tylko nie wiem, czy warto robic kapitalny remont, czy tylko to, co sie ...
no wlasnie co ???
Od kilku dni zaczelo mi cos stukac (jak lancuszek rozrzadu, ale nie on) na
wolnych obrotach. Po dodaniu gazu silnik pracuje rowno i bez tych stukow.
Do tego zle trzymie sie na wolnych obrotach. Co to moze byc ???
- sworznie w tlokach ??
- pierscien strzelil ??
- ???
Moze wystarczy wyszlifowac (albo kupic) cylindry i dac nowe tloki + pierscienie
+ sworznie ... a co z panewkami na korbowodach, moze to padlo ???
A mialo isc do sprzedania ... szkoda gadac ...

BoBi

Muzeum... na parkingach.

Cytat:
O Jezuuu, ale bzdury:



Ale Darek miał zabawę, jak mu to wszystko przeczytałem... :-)

Cytat:|       Są miasta, w których udaje się to znakomicie. Dariusz Walczak -
prezes
| Warszawskiego Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej, powiedział, że
spotyka
| się z wielką życzliwością stolicy.
"Stolicy" to znaczy kogo? Chyba nie władz sądząc po tym jak pławiono KMKM z
pomysłami na muzeum.



To pewnie dziennikarska interpretacja wypowiedzi o przychylności TW...

Cytat:| Ale prezydent Warszawy dał nagrodę 10 tys. zł, City
| Bank wsparł remont kwotą 20 tysięcy złotych, a przedsiębiorstwo
| komunikacyjne wsparło działania kwotą - 20 tys. zł.
Ale kasa, aż nie wiadomo co zrobić...



Żebyś wiedział. Nawet nie wolno nam tej nagrody wydać na sprowadzenie
gorzowiaka, bo to usługa, a nie towar... :-(

Ale te 20+20 przy ostatnim remoncie wagonu A bardzo się przydało. I nawet
nie trzeba go było malować w barwy Citibanku...

Inne dziennikarskie bzdety litościwie wycinam.

Pozdrawiam,

Alojzy

BZP nr 16/2003 - plany

Cytat:
| Szykuje się jakiś dłuższy remont / objazdy?

Kolejny etap remontu ul. Świętojańskiej (do urzędu miejskiego). Znowu
burdel na pół roku, ale potem warszawscy znajomi  przecierają oczy ze
zdumienia:-)



Nie jestem z Warszawy ale też mi się podoba elegancko przebudowany odcinek
tej ulicy :-)

Cytat:| 11) świadczenie usług przewozowych na linii autobusowej 502 (PKWiU:
| 60.21.2) - rozpoczęcie w czerwcu

| Nowa linia turystyczna?

Ki diabeł go wie? Sądząc po numeracji - tak, ale do głowy nie
przychodzi mi żadna nowa trasa.



A może to będzie linia do Terminalu Promowego?

Pzdr
Jacek Sobota

BZP nr 16/2003 - plany

Cytat:| Kolejny etap remontu ul. Świętojańskiej (do urzędu miejskiego). Znowu
| burdel na pół roku, ale potem warszawscy znajomi  przecierają oczy ze
| zdumienia:-)

Nie jestem z Warszawy ale też mi się podoba elegancko przebudowany odcinek
tej ulicy :-)



Gdy cała ulica zostanie zakończona, to trajtki będą prezentować się
majestatycznie na fotografiach, zarówno w blasku wschodzącego słońca, jak i
pod romantyczną osłoną nocy... :-))

Cytat:| | 11) świadczenie usług przewozowych na linii autobusowej 502 (PKWiU:
| | 60.21.2) - rozpoczęcie w czerwcu

| Nowa linia turystyczna?

| Ki diabeł go wie? Sądząc po numeracji - tak, ale do głowy nie
| przychodzi mi żadna nowa trasa.

A może to będzie linia do Terminalu Promowego?



Logika nakazywałaby aby taka linia była jedną z 6xx.....
Natomiast 500 i 501 to turystyczne, czyli zapewne coś noewgo turystycznego
wymyślili. Przekonamy się w czerwcu.

Firma NikodemKeczka - Odradzam

Cytat:| Niech zgadnę! Wybrałeś ich bo byli najtańśi ?!

Witam ,tak to zwykle bywa z Inwestorami sknerusami



portalicie za przeproszeniem
na dzisiejszym rynku obojetnie czy ktos jest najtanszy czy najdrozszy,
tak samo moze spierdzielic robote

ja robiac remont nie wybralem ani najtanszych, ani najdrozszych,
a co wazniejsze - z polecenia!
I co mam teraz? tak spieprzona lazienke, ze plakac sie chce.
Niby wyglada fajnie, ale fuga troche juz popekala (wykonano miesiac temu),
w kilku miejscach odpadla! a dzis zauwazylem, ze na gipsowanej scianie
zrobilo sie pekniecie (prawd. zlaczenie plyt - mozna cos na to poradzic?)
Tylko czekam, az zaczna spadac plytki...

Mi sciany w kuchni i przedpokoju wlasnie skonczyl robic gosc, ktory tak
naprawde jest tanszy niz owi "fachowcy". Zrobil tak, ze mucha nie siada,
jezeli chodzi o gips to goscia moge z czystym sumieniem polecic (Warszawa),
nawet moge zaprosic jak ktos chce zobaczyc, aby sie faktycznie przekonac
ze gosc jest klasa. Kosztowal 11zl/m kw gipsowania. Nie wiem ile doliczy
za malowanie ;-) bo stwierdzil (i slusznie), ze jednak jedna warstwe
pomalowac to trzeba, bo wielu ubytkow nie widac.
Zreszta - glazure tez polozyl bardzo ladnie (10cm plytki a policzyl 35zl/m
kw
ale moze to po malej znajomosci ;-)

Reasumujac - wybieranie _tanszej_ oferty nie jest niczym zlym, przeciez
o to chodzi na konkurencyjnym rynku, prawda??
Tylko, ze aktualny popyt na uslugi remontowe tworzy chora sytuacje, w ktorej
za robote bierze sie ktos, kto nie ma o tym pojecia, bo zarobek tak naprawde
latwy (zwlaszcza jak sie robi "na lewo"), a efekty tego, ze sie spieprzylo
widac dopiero po jakims czasie...

Sierp

Nowy dyskutant z domkiem do remontu

Witajcie,

Udalo mi sie juz prawie zakupic domek do remontu, z lat 1930.
Jest to parterowy domek o wymiarach ok 10 na 9 metrow z dwuspadowym
dachem krytym papą na deskowaniu.
na gorze jest uzytkowe poddasze ale tak zabudowane ze nie ma skosnych
sufitow. Jeden z pokoi na gorze ma pionowa scianke z oknem wypuszczona z
polaci dachu, nad nim jest tez dwuspadowy daszek.

Domek jest w niezlym stanie ale oczywiscie przed nastepna zima bede
chcial go ocieplic jak najbardziej. Nie ma tam wygod wiec bede chcial
wydzielic łazienke z kibelkiem. Szambo tez trzeba bedzie jakies
zbudowac. Nie mowiąc o jakims hydroforku czerpiacym wode ze studni na
dzialce. Zakladam ze woda z tej studni bedzie uzytkową a do wody pitnej
postawie jakas mala stacje uzdatniania filtrowania, ale to inny temat.

Dach wymaga malych napraw choc moze wchodzic w gre wymiana krokwii
jednej lub kilku. Napewno wymienie papę na nowa papę albo jakas blache
dachową czy blachodachowke. Bede chcial rowniez ocieplic polacie dachu i
moze tak poszerzyc pokoje aby jednak mialy troche skosnych sufitow, czy
z oknami polaciowymi nie wiem, gdyz to pewien koszt ktory niekoniecznie
chce ponosic.
Za to napewno zrobie jakies kolektory sloneczne do CWU.
Bede chcial jedno okno od strony ogrodu zamienic w drzwi wykuwajac w
scianie nosnej dziure od dzisiejszego parapetu do poziomu podlogi. Nie
planuje poszerzania otworu w tej scianie. Cchce wstawic poprostu
przeszklone drzwi do ogrodu.
Sciany zewnetrzne bede chcial ocieplic

No i teraz zestaw pytan:

Co z tego co planuje musze robic z projektem i cala ta drogą formalną a
jesli tak to na czym ta droga polega?

Przed polozeniem ocieplenia planuje zbicie tynków az do cegły i na tak
przygotowana sciane klasc ocieplenie na placki kleju z mocowaniem za
pomoca kołków. Czy sa jakies przeciwskazania do tego pomyslu? W otworach
okiennych w miejscu dzisiejszego tynku umieszcze cienszy styropian, np.
2 cm. Czy tak sie robi?

Na te roboty które wymagają zgód budowlanych i projektów bede szukał
kogoś kto mi to zaprojektuje. W zwiazku z tym oglaszam przetarg ofertowy
na taka usluge. Domek znajduje sie w powiecie Pruszkowskim, pod Warszawą.

Co musze zrobić aby zastosować zamiast szamba jakas mala oczyszczalnie
scieków. Jakie warunki musze spelnic? W domu beda mieszkaly 4-5 osób.
Jesli jednak bede wolal szczelne szambo to prosze o oferty na takowe.

Na razie tyle. Wiosną finalizuję transakcję i ostro zabieram sie za prace.
Jacek

PS przysyłając na priva oferty prosze zwrócić uwage na email, trzeba

wykonanie i warunki - studzienka wodociagowa na licznik

Cytat:
znalezc,
ale bez rezultatu - pytanie czy powolujac sie na informacje od M.A.K. -
jesli uargumentuje
wodociagom, ze nie chce studzienki i ze w gazaru, gdzie bedzie licznik mam
odplyw wody - czy
wtedy (przy odleglosci 27m od wodociagu) jest szansa na pominiecie
studzienki? (MPWiK w stolycy)

pozdrawiam



Dz.U. z 2000 nr 75 poz. 690 "Rozporzadzenie w sprawie warunków technicznych,
jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie"

i dodatkowo "Uchwała Nr VI/74/2003 Rady Miasta Stołecznego Warszawyz dnia 13
lutego 2003 roku w sprawie uchwalenia regulaminu dostarczania wody i
odprowadzania ścieków na terenie m. st. Warszawy"
http://um.warszawa.pl/samorzad/rada/uchwaly_rady/html/74_2003.htm
Odbiorca usług ma obowiązek:

  1.. wybudować na własny koszt przyłącze wodociągowe oraz podłączyć budynek
mieszkalny lub inny obiekt, w czasie jego budowy, odbudowy lub podczas
remontu kapitalnego do sieci wodociągowej. Podłączenie może być wykonane
wyłącznie na podstawie projektu i na warunkach określonych przez Dostawcę
usług, przez dowolnego wykonawcę posiadającego wymagane do tego uprawnienia,
za wyjątkiem dokonania wcinki do czynnej sieci wodociągowej,

  2.. wybudować studzienkę wodomierzową lub przeznaczyć odpowiednie
pomieszczenie
  na zainstalowanie wodomierza głównego oraz utrzymywać to pomieszczenie w
należytym stanie i czystości. Pomieszczenie lub studzienka wodomierzowa
winny być zabezpieczone przed napływem wody opadowej i gruntowej,
możliwością mechanicznego uszkodzenia wodomierza głównego, jego
zamarznięciem lub kradzieżą,
W wyzej wymienionych przepisach nie sprecyzowano przy jakiej odleglosci od
wodociagu do budynku nalezy stosowac studnie wodomierzowa. Okreslono ze
"Podłączenie może być wykonane wyłącznie na podstawie projektu i na
warunkach określonych przez Dostawcę usług "
Wiec przedsiebiorstwo wodociagowe narzuca gdzie chce miec zlokalizowany
wodomierz (studnia) chociaz przepisy dopuszczaja inne rozwiazanie. Moze
niech podadza podstawe prawna ze musi byc koniecznie w studzience gdyz nie
moga odmowic swiadczenia uslug jesli odbiorca wykona przylacze zgodnie z
obowiazujacymi przepisami.

Lokalizacja wodowmierza moze okeslac również granice własnosci przylacza
dostawca/odbiorca - czy od wpiecia w wodociag, czy od zaworu za
wodomierzem - chociaz te sprawy reguluje umowa i warunki przylaczenia (moze
dlatego chca zeby wodomierz byl w studzience blizej wpiecia w wodociag).

Pozdrawiam
Maciej

Skierniewice w nowej szacie


Cytat:Gazeta Wyborcza - Łódź
http://www1.gazeta.pl/lodz/1,35136,1544777.html

---------

Dworzec w Skierniewicach odremontowany!
Autor: Monika Gałązka 25-06-2003, ostatnia aktualizacja: 25-06-2003 17:41

Na tę chwilę skierniewiczanie czekali ponad 10 lat. - To niesamowite,
dworzec
wygląda tak samo jak 50 lat temu.



Chyba jednak nie był wtedy taki odrapany, remont elewacji trwa nadal.Jeszcze
sporo cegieł wymaga przywrócenia pierwotnego wygladu...
Cytat:Obok skierniewickiego dworca przejeżdża codziennie 11 tys. pasażerów, bo
tylu
podróżuje pociągami na trasie Łódź - Warszawa. Od 1992 r. oglądali falistą
blachę i sterczące nad nią odrapane mury.



Od kiedy deski są z blachy - płot był DREWNIANY
Z kolei wcześniej widzieli
Cytat:odpadające tynki, dziury w ścianach, powybijane okna - kompletną ruinę.



CIEKAWE bo ja odkąd pamiętam (czyli najmniej 20 lat) nie przypominam sobie
zdewastowanego obiektu. Owszem był wyblakły, ale OKNA BYŁY CAŁE!!!! -

Dworzec już został otwarty dla podróżnych,

Cytat:ale remont - finansowany przez PKP - potrwa jeszcze do października. Ma
kosztować 14 mln zł. - Następny będzie dworzec Łódź Fabryczna -
zapowiedział
Jacek Derwisiński, dyrektor zakładu gospodarowania nieruchomościami PKP w
Łodzi.

---------

Od siebie dodam tylko, że bardzo się z tego powodu cieszę. Skierniewice
wreszcie mają swoją wizytówkę. Dworzec przestał straszyć i stał się zachętą
do odwiedzenia miasta i skorzystania z usług koleji.



NIGDY NIE STRASZYŁ. SĄ TO TYLKO FASMANTAGORIE DZIENNIKARZY...
Cytat:Skansen PSMK zyskał ciekawe sąsiedztwo.



??? Przecież dworzec i szopa stoją obok siebie od czasu wybudowania dworca,
można tu mówić jedynie o podwyższeniu atrakcyjności sąsiedztwa, a nie o jego
nowści
Ariel Ciechański
Parowozownia Skierniewice

Cytat:Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/



--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/

[pr] Remont tunelu średnicowego na finiszu

http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,3765919.html

Remont tunelu średnicowego na finiszu
Krzysztof Śmietana
2006-11-30, ostatnia aktualizacja 2006-11-30 21:47
Pasażerowie pociągów podmiejskich odetchną: w grudniu ma się skończyć remont
tunelu średnicowego.
Ciągnący się od początku lipca remont mocno dał się we znaki tysiącom
podróżnym. Wielu z nich, chcąc uniknąć uciążliwych przesiadek, zrezygnowało
z usług kolei. Remont miał się zakończyć 30 października - tak się nie
stało. - Robimy wszystko, żeby skończył się przed 10 grudnia - mówi Marcin
Gesing z firmy Polimex-Mostostal, która jest głównym wykonawcą robót.

Nie wiadomo jednak, kiedy pociągi wrócą do tunelu. Na razie Koleje
Mazowieckie przygotowały dwa warianty nowego rozkładu, który ma wejść w
życie 10 grudnia. Jeśli tunel wreszcie zostanie otwarty, przejazd między
Dworcem Wschodnim i stacją Warszawa Włochy skróci się o pięć minut. Na pewno
przed 10 grudnia zakończy się też uciążliwy remont torów na linii do
Tłuszcza. Od następnego weekendu na tej trasie przybędą cztery pary
pociągów. W godzinach szczytu mają odjeżdżać z Dworca Wileńskiego co
dziesięć minut.

Spółka Koleje Mazowieckie zapowiada też kolejną nowość - podręczne kasy
elektroniczne do sprzedaży biletów. Otrzymali je już konduktorzy na liniach
Nasielsk - Sierpc i Tłuszcz - Ostrołęka. Wkrótce mają się pojawić w
większości podmiejskich pociągów na Mazowszu.

Jest jeszcze zła wiadomość. Wbrew obietnicom sprzed wyborów od 1 stycznia
wspólny bilet na kolej i komunikację miejską nie obejmie całej aglomeracji
warszawskiej. - Zacznie działać w pierwszym kwartale przyszłego roku - mówi
Halina Sekita, prezes Kolei Mazowieckich. Spółka musiałaby jednak wcześniej
zamontować na stacjach kasowniki, które przyjmowałaby bilety Zarządu
Transportu Miejskiego.

Kutno-Łódź - nie ma ani nie będzie pieniędzy na remont

----------------
http://kutno.net.pl/?strona=archiwum&id=7698
Władze Kutna są przekonane, że remont torów na trasie Kutno-Łódź jest
konieczny i to jak najszybciej. Identyczne zdanie mają również pracownicy
kolei oraz mieszkańcy Kutna. Niestety na modernizację tej trasy musimy
jeszcze poczekać. Taką informację otrzymaliśmy od Urzędu Marszałkowskiego w
Łodzi.

Torowisko łączące nasze miasto z Łodzią wymaga pilnej naprawy. Władze
miasta wspólnie z PKP zwróciły się o wsparcie finansowe dla tego projektu
do Urzędu Marszałkowskiego w Łodzi. Niestety decyzja była odmowna.

-Jestem przekonany o tym, że modernizacja torów jest sprawą niezwykle
ważną- mówi zastępca prezydenta Kutna, Zbigniew Wdowiak - Wydaje mi się, że
czas odgrywa tu istotną rolę, gdyż coraz bardziej pogarsza się stan
torowisk. Liczyliśmy, że uda nam się pozyskać na ten cel dofinansowanie
unijne. Kilka dni temu otrzymaliśmy jednak negatywną odpowiedz od Urzędu
Marszałkowskiego. Głównym powodem takiej decyzji jest to, że stan torowiska
Łowicz - Łódź wymaga dużo szybszej interwencji. Przyznam, że w pełni
rozumiem to stanowisko. Jednak z drugiej strony my też jej potrzebujemy.

Rzecznik Polskich Kolei Państwowych w Warszawie, Ryszard Bandosz przyznaje,
że spółki nie stać na przeprowadzenie prac modernizacyjnych, gdyż wymaga to
dużych sum pieniędzy.

Zaniepokojeni tą sytuacją są pasażerowie jeżdżący na trasie Kutno - Łódź.
Twierdzą, że są już zmęczeni tym, że czas podróży pociągiem ciągle się
wydłuża. - Denerwuje mnie to, że pociąg osobowy pokonuje tę trasę dwa razy
wolniej niżby mógł- mówi Jerzy Nowak, korzystający z usług PKP na tej
trasie -Bardzo chciałbym, aby zrobiono tory, bo w końcu może dojść do
nieszczęścia.
mak
----------------

I co z tego, że Łowicz-Zgierz jest w gorszym stanie - trzeba jeszcze wziąć
pod uwagę, jakie pociągi tamtędy jeżdżą, a jakie po linii Łódź-Kutno-Toruń.
Podawany argument jest kulawy - tak naprawdę musi chodzić o coś innego. Nie
wiem o co.

Precz z sabotażem i dywersją w polskim kolejnictwie!!!


Cytat:Co jednak zrobić w sytuacji, gdy swobodny dostęp do sieci staje się
coraz bardziej iluzoryczny, ponieważ PKP PLK nie dostają bazowej dotacji
na utrzymanie i remonty infrastruktury



Należy odpaństwowić PLK ale co ważniejsze, stanowczo należy znieść monopol
na korzystanie ze szlaków, albowiem prywatyzacja bez zniesienia monopolu,
wyłączności i okresów przejściowych, jest niczym innym jak prywatyzowaniem
monopolu. Jest to najgorsze ze wszystkich rozwiązań i pociąga za sobą
zawsze gigantyczne nadużycia i mafijne struktury decydujące o podziale
tortu. Modelowym przykładem jest tutaj sektor paliwowo-energetyczny, gdzie
prywatyzacja owszem, nastąpiła, ale nowym właścicielom państwo zapewniło
miodową ochronę i wyłączność, przez co rozwinęła się kasta nieuczciwych
oligarchów, nieprzyzwoicie bogacących się na wszystkich obywatelach, którzy
nie mają możliwości niekorzystania (i nieprzapłacania) za ich towary i
usługi.

Cytat:a linie treansportowe o podstawowym  znaczeniu dla państwa popadają w
ruinę



Eeee, ja tam widzę, że te o podstawowym znaczeniu, wręcz się remontuje.

Cytat:Gdzie są ci prywatni przewoźnicy



Ano pisała o nich prasa, jak to niemogą wjechać po portów, bo dyrużni
dzielnie bronią monopolu PKP Cargo.

Cytat:a jeśli nawet się pojawią, to  po czym będą jeździć?



Prawdopodobnie sprzętem kupionym na kredyt albo leasingowanym, bo zakup za
gotówkę pewnie nie wchodzi w rachubę. No, przynajmniej dla polskich firm.

Cytat:Dlaczego inwestycje i remonty infrastruktury drogowej są
dotowane przez samorządy i budżet państwa, a linie kolejowe nie.



Prosta odpowiedź, Panie Romanie:
Ponieważ drogi dzielą się na krajowe, wojewódzkie i lokalne i każdy typ z
nich leży w gestii określonych władz; www.gddkia.gov.pl, samorządów
szczebla wojewódzkiego, powiatowego itd, podczas, gdy tory kolejowe należą
do jednej, wielkiej i monopolistycznej PLK i trudno się dziwić, że samorząd
z np. Podkarpacia nie ma ochoty dotować obcej firmy, gdzie decyzje zapadają
w Warszawie a kwestie kadrowe to nic innego jak obsada kolesiów z
partyjnego klucza. W takim wypadku przejrzystość i kontrola przekazanych
środków jest żadna.

Powieszą rozkłady jazdy

Powieszą rozkłady jazdy
http://tiny.pl/q6r6
#v+
Na wszystkich przystankach szybkiej kolei miejskiej między Dworcem
Zachodnim i Falenicą niebawem pojawią się szczegółowe rozkłady jazdy.

Szybka Kolej Miejska kursuje od dwóch tygodni. I choć przejazd nią jest
na razie bezpłatny, to wielu warszawiaków mieszkających w Falenicy nie
korzysta z tego środka komunikacji. Powód? Na stacjach PKP, przez które
przejeżdża miejski pociąg brakuje rozkładów jazdy.

Zarząd SKM obiecuje, że rozkłady pojawią się już w tym tygodniu. . SKM
na razie kursuje pilotażowo. Wiele rzeczy trzeba jeszcze dopracować .
tłumaczy Krzysztof Celiński, przewodniczący rady nadzorczej SKM.

SKM dogadała się również z PKP co do ogłaszania na stacjach przez
megafony komunikatów o nadjeżdżajacym pociągu SKM. Kolej chciała za tę
usługę od Warszawy aż sześć tys. zł miesięcznie. . Ostatecznie udało
nam się tę stawkę trochę obniżyć . dodaje Krzysztof Celiński.

Tymczasem drugi pociąg SKM z fabryki Newag w Nowym Sączu trafi do
Warszawy w przyszłym tygodniu. Choć jest gotowy pojechał na
specjalistyczne targi kolejowe Trako do Gdańska. Newag zapłacił
Warszawie za możliwość wypożyczenia składu. . Otrzymujemy 100 zł za
godzinę wypożyczenia, czyli 2,4 tys. za dobę. Pociąg wyjechał w
poniedziałek, wróci w piątek. Do kasy spółki SKM w płynie z tego tytułu
prawie 10 tys. zł . mówi Celiński.

Po początkowych usterkach w składach SKM z Nowego Sącza teraz wszystko
funkcjonuje już zgodnie z planem. Nie ma kłopotów technicznych, pociąg
jeździ zgodnie z rozkładem jazdy. Jednak podróż składem zatrzymującym
się na każdej stacji między Dworcem Zachonim i Falenicą jest dłuższa
niż jazda na tym odcinku samochodem. Pokonanie trasy po szynach zajmuje
ponad 45 minut, autem o około 10-15 minut krócej.

Szybka kolej ma być znacznie szybsza dopiero w przyszłym roku, kiedy
zakończy się remont kolejowego tunelu średnicowego pod Śródmieściem.
Teraz wszystkie pociągi jadą tędy z prędkością zaledwie około 20 km na
godzinę, ze względu na kiepski stan torów. Po zakończeniu prac będą
kursować dwa razy szybciej . podróż SKM z Falenicy do centrum skróci
się o 10 minut.
#v-

Zdravim!

Jak ja "kocham" MPRD! :-/ (Życie Warszawy)

Odłożony remont Marszałkowskiej

Kapitalna modernizacja ul. Marszałkowskiej najprawdopodobniej się nie
odbędzie. Przyczyna? Od wyników przetargu odwołało się Miejskie
Przedsiębiorstwo Robót Drogowych.

Do naprawy przeznaczono odcinek od pl. Unii do pl. Zbawiciela. Planowano
nowe chodniki, ławeczki, stylowe latarnie. Teraz piesi wpadają w dziury, a
kierowcy muszą slalomem omijać wyboje na drodze. Przy okazji tramwajarze
chcieli wymienić sfatygowane tory.

Przetarg na remont ul. Marszałkowskiej wygrała debiutująca w stolicy
austriacka firma budowlana Terrag Asdag. Swoje usługi wyceniła na 10,173
mln zł. Prace miały ruszyć jeszcze w wakacje. Niestety, nie wiadomo, czy w
ogóle zaczną się w tym roku. Wszystko przez protest MPRD. Firma uważa, że
to ona powinna dostać kontrakt. Mimo że dała wyższą cenę - 10,899 mln zł. -
Bywało już tak, że najniższa cena nie przesądzała o wygranej - argumentuje
Aneta Sabina Awtoniuk, rzecznik MPRD. - Wygrywały firmy nieco droższe -
dodaje.

Odwołanie będzie rozpatrywać Urząd Zamówień Publicznych. Kiedy je
rozpatrzy - nie wiadomo. Zazwyczaj czeka się na to miesiąc - dwa.

Jeśli więc UZP zajmie się tą sprawą w październiku, to niezależnie od
wydanej decyzji drogowcy ze względu na porę roku nie zdecydują się na
rozpoczęcie prac. - Trudno. Jak nie uda nam się w tym roku, Marszałkowską
wyremontujemy w przyszłym - wzdycha rzecznik Zarządu Dróg Miejskich Adam
Stawicki. Protest MPRD sprawi też, że nie będą naprawiane tory. - Musimy
skoordynować prace z drogowcami - wyjaśnia rzecznik Tramwajów Wojciech
Szydłowski.

ŚLUB

Czas może podsumować nieróbstwo tego co ukradł księżyc

Cytat:Tak? A skąd ta pewność? Jakieś dane? Pewno od Kaczki? Zadłużenie
Warszawy wcale nie jest jeszcze takie tragiczne. Są miasta w Polsce
dużo bardziej zadłużone, które jakoś sobie z tym radzą.



Tylko czy radzą sobie dobrze? Zadłużenie Warszawy owszem nie było najwieksze
ale lepiej zadbac wczesniej niz póxniej, zwłaszcza że rząd Warszawie nie
pomoże, bo nie lubi prezydenta.

Cytat:trzeba _inwestować_ a nie tylko oszczędzać. Zresztą te oszczędności
Kaczki są iluzoryczne lub szkodliwe - np. oszczędzanie na czystości
miasta, na koszeniu traw, na malowaniu pasów, na dokończeniu
inwestycji.



Tylko, że pracownicy różnego rodzaju MPO , kosili kase dla siebie zawyzając
ceny usług.
Mój dom 'przeszedł' do wspólnoty własnościowej i okazało się, że wydatki są
te same ale mozna zrobic kilka remontów (np. dachu), na które dotąd "nie
było pieniedzy".
Przykład: za sprtawdzenie kominów płaciło sie ok. 12000PLN a po
'prywatyzacji' 5000.
"Oszczędności" Kaczyńskiego to m.in. załatwienie takich spraw choćby przez
przetarg.
Poprzednik (a moze to rada miasta) zrobił budowe unikalnego tunelu wzdłuż
brzegu rzeki, za cenę wiekszą od Trasy Siekierkowskiej.

Cytat:Kaczka to się nadaje do NIKu a nie do zarządzania miastem, bo jak to
już dziennikarze określili, jest szeryfem a nie menedżerem.



Czasem lepiej byc szeryfem. Nie wiem jacy to dziennikarze wiem, ze PiS nie
ma sympatyków w mediach a wręcz wrogów. Kaczyński nie ma swojej gazety.

Cytat:ściągnął ludzi z całej Polski,
czyli potraktował Warszawę jako dojną krowę i odskocznię do dalszej



Zakładam właśnie firmę i ściągam czlowieka aż z Radomia, bo mam do niego
zaufanie, tak samo zarządca miasta nie może decydować o doborze
współpracowników tylko na zasadzie miejsca zamieszkania. Logiczne, że bierze
sie ludzi których sie zna. A co do ustawiania kolesi na stanowiskach to
Kaczyński zwalnia niepotrzebne 1000 biurokratów i nie zatrudnia kolejnego
tysiąca. Jacy to byli ci zwolnieni, wiem z własnego doswiadczenia. W
prywatnej firmie nie przetrwaliby godziny. Urzednik miasta, który
zdefraudował 40000 PLN (mojej wspólnoty mieszkaniowej) nie odpowiedział za
to przed sądem, bo należał do kolesi komuchów.

Z Zycia Warszawy - Stacje do wziecia

(usiasc przed czytaniem - MJ)

Kiedyś popularne przystanki kolejowe, dzisiaj...

Na stacji w Modlinie chciano urządzić dom uciech. W Sokołowie
Podlaskim lada miesiąc będzie muzeum miejskie. Budynki dworcowe coraz
częściej służą celom niekolejowym.

W Warszawie i na Mazowszu są 62 dworce, które kolej odda choćby za
grosze, a nawet gratis. Na przykład Modlin. Teraz wygląda jak widmo.
Zamurowane okna. Zamurowane drzwi. Z trudem można odczytać nazwę
miasta na stacyjnym gmachu. - Musieliśmy zamurować drzwi i okna do
budynku, żeby nie został zdewastowany do końca - mówi Wojciech
Misterka, dyrektor Biura Nieruchomości PKP. - Miejscowi urządzali tu
ogniska, baliśmy się, że budynek spłonie.

Modlin czeka na kupca. Wielkiego zainteresowania jednak nie ma.
Pojawiła się firma, która zaoferowała usługi... towarzyskie. Do
transakcji nie doszło. Ktoś, kto kupiłby Modlin, dostałby też w
promocji pobliską wieżę ciśnień, nieużywaną od lat. Ile musiałby
zapłacić - tego szef nieruchomości PKP nie chce dokładnie
precyzować. - Ceny naszych obiektów wahają się od 100 do 500 tys. zł -
mówi. Za tę ostatnią kwotę PKP na pewno nie przehandluje budynku
stacji Janówek. Też na trasie gdańskiej. Koło Nowego Dworu, blisko
stąd nad Wkrę. Idealny punkt wypadowy na letni wypoczynek. Na tym
zalety Janówka się kończą. Chałupina robi wrażenie, jakby piorun w nią
strzelił.

Jeśli ktoś nie chce stacji blisko wód i atrakcyjnych zabytków, może
skusić się na te leżące w samej stolicy i jej okolicach. Do wzięcia są
Wawer, Gocławek i Celestynów. Niedrogo, a gdy dotrze w te rejony Trasa
Siekierkowska, nieco naruszone przez czas budynki zyskają na wartości
i ktoś, kto wejdzie w spółkę z PKP, zrobi nie lada biznes.

- Nie za bardzo - studzi te emocje dyrektor Misterka. - Nie ukrywamy,
że większość naszych nieruchomości wymaga kapitalnego remontu. Kupno
nieruchomości w Jedlni, Modlinie, Janówku, Wawrze czy Czachówku ma
jednak pewną wadę: tuż obok gonią co jakiś czas ekspresy. Trzeba by
instalować dźwiękoszczelne szyby. Ale kolej ma dla każdego coś
dobrego: można stać się posiadaczem dworca w Mszczonowie. Ostatni
pociąg widziano tu chyba za Jaruzelskiego. Cisza i spokój, a trasą
katowicką do stolicy jedzie się pół godziny. Nie ma stukotu kół w
Łącku, a w Płocku-Radziwiu pociąg zjawia się co trzy godziny. Da się
wytrzymać. Niestety, Radziwie już znalazło amatora. Podobnie jak
znalazł się chętny na nieużywany budynek w Sokołowie Podlaskim. Dom od
PKP dostanie gratis miasto. I urządzi tam muzeum. Ale nie kolejnictwa,
a miejskie.

Wars omija dworce i wychodzi w miasto

http://www.zw.com.pl/artykul/244830,327073_Wars_omija_dworce_i_wychod...
to.html

Wars omija dworce i wychodzi w miasto
Piotr Szymaniak 20-01-2009, ostatnia aktualizacja 20-01-2009 22:14
Sieć barów kanapkowych i restauracji to pomysł Warsu na rozszerzenie oferty.
Pierwsze lokale powstaną w drugiej połowie roku w centrach handlowych.

Docelowo będzie 20 barów. Na początek w Warszawie i Krakowie.

&#8211; Chcemy czerpać dochody z różnych źródeł, stąd pomysł na rozszerzenie
działalności &#8211; tłumaczy pomysł Zbigniew Terek, prezes spółki, która do tej
pory kojarzyła się z wagonami restauracyjnymi i sypialnymi. &#8211; Stan dworców
nie zachęca do tego, by tam otwierać nowe lokale, dlatego sieć barów
przekąskowych otworzymy głównie w dużych centrach handlowych.

To nie koniec planów. W 2010 roku Wars ma też otworzyć dziewięć restauracji. &#8211;
 Będą to bardziej ekskluzywne lokale skierowane do klienta z trochę grubszym
portfelem &#8211; zapowiada Terek.

Jego firma chce zerwać ze stereotypem, który utożsamia Wars ze schabowym,
bigosem i kiełbasą z patelni. &#8211; Już teraz klienci, którzy odwiedzają nasze
wagony restauracyjne, wiedzą, że można u nas zjeść smacznie i zdrowo &#8211;
zapewnia.

Zmiany zaczęły się w ubiegłym roku. Wyremontowano 30 wagonów. Wszystkie
zyskały nowy design, zmieniły się menu oraz sposób obsługi klienta.&#8211; To
zasługa systemu szkoleń personelu oraz wizyty tzw. tajemniczego gościa, który
incognito oceniał jakość usług i potraw serwowanych w wagonach &#8211; mówi prezes
Warsu. W niektórych przypadkach taka wizyta kończyła się zerwaniem umowy z
firmą, która obsługiwała połączenie. Ale byli też franczyzobiorcy, którzy po
takiej wizycie zostawali nagradzani, tak jak np. załogi obsługujące pociągi
kursujące z Krakowa do Gdyni i z Warszawy do Poznania, Wrocławia czy Berlina.

Do końca roku, podobne odświeżenie przejdzie kolejnych 20 wagonów. &#8211; Koszt
remontu jednego wagonu wynosi około 100 tys. zł &#8211; opowiada Terek. &#8211; W ten
sposób dość niewielkim kosztem można uzyskać duże efekty. Z ankiet, jakie
wypełniają pasażerowie, widać, że zmiany bardzo przypadły im do gustu &#8211;
zapewnia Terek. Żeby podkreślić zmiany, zmieniło się też logo Warsu. Na razie
nowy znak jest umieszczany tylko na wyremontowanych wagonach.

Życie Warszawy

Chore ratownictwo

Po kontroli w Ministerstwie Zdrowia, ZOZ, urzędach wojewódzkich i
samorządowych

Najwyższa Izba Kontroli negatywnie oceniła wdrażanie systemu ratownictwa
medycznego w Polsce w latach 1999-2002. Na ten cel wydano w tym czasie 373,5
mln zł, z czego - według NIK - "z naruszeniem przepisów prawa 112,6 mln zł,
w tym 107 mln zł z budżetu państwa".

Wyniki kontroli, przeprowadzonej w 2002 r. m.in. w Ministerstwie Zdrowia,
ZOZ-ach, urzędach wojewódzkich i samorządowych przedstawiono wczoraj w
Warszawie. - Wdrażanie systemu rozpoczęło się bez podstawy prawnej, jaką
jest ustawa o państwowym ratownictwie medycznym - powiedział wiceprezes NIK
Piotr Kownacki. Wejście w życie ustawy o ratownictwie medycznym przesuwano
dwukrotnie; ostatecznie w całości ma być wdrożona 1 stycznia 2005 r.
Inspektorzy NIK zwrócili jednak uwagę, że minister zdrowia nie wydał
przepisów wykonawczych do tej części ustawy o ratownictwie, która już
obowiązuje.

"Szpitale nie dotrzymały ustalonego terminu uruchomienia szpitalnych
oddziałów ratunkowych i centrów powiadamiania ratunkowego; opóźnienia
wynosiły od kilku miesięcy (6-10) do 3 lat lub nie uruchomiono ich do chwili
obecnej i biorąc pod uwagę stan zaawansowania prac adaptacyjno-remontowych,

informacji NIK o wynikach kontroli.

Do końca 2002 r. z 252 planowanych szpitalnych oddziałów ratunkowych
utworzono 125, z czego wymogi określone przepisami spełnia tylko 69. - Żaden
z nich nie wykonuje swoich zadań. Kasy chorych, a następnie Narodowy Fundusz
Zdrowia nie zawierały umów na świadczenie usług przez te szpitale. Dlatego
placówki te stały się jedynie luksusową izbą przyjęć - powiedział Kownacki.
Wojewodowie, w większości przypadków (11 spośród 13 objętych kontrolą), nie
konsultowali z kasami chorych rozmieszczenia szpitalnych oddziałów
ratunkowych na swoim terenie, nie wszyscy opracowali wojewódzki program
ratownictwa medycznego.

Nie wszystkie powiaty utworzyły centra powiadamiania ratunkowego, m.in. ze
względu na brak środków. (PAP)

no i w końcu remont

Ja w podobnym przypadku (mam stare zawieszenie) zdecydowalem sie na
remont (opisywalem moje perypetie). Najpierw u Antka z Rybarzowic - mial
zrobic wszystko, ale mu sie wydawalo, ze jak zrobil polowe, to moze
wziasc tyle samo kasy co za calosc, bo na tyle sie umawialismy, a druga
polowa jest na tyle dobra, ze nie trzeba robic. Na stacji diagnostycznej
okazalo sie, ze trzeba jednak robic (wymienil i spasowal poziome tulejki
a nie ruszyl pionowych sworzni) ta druga czes takze. Dalem innemu
gosciowi do zrobienia (ma zaklad w Skorbiszowie w Opolskim) i jak
odbieralem auto to wyczulem pewien dyskomfort w jezdzie - eeee Panie
wyrobi sie, zobaczy Pan... Zaplacilem i odjechalem. Niestety sie nie
wyrobilo a przy okazji wyszlo co ANtek s...j. Ze Szwagrem rozebralismy
do ostatniej tuleki obie strony i poprawilismy po nich. Po takich
poprawkach tulejki sie zuzyja szybciej niz gdyby bylo od razu dobrze
zrobione, ale przynajmniej da sie teraz jezdzic. Radze ci aby to
samodzielnie zrobic. Komplet nowych tulejek ze sworzniami kosztuje cos
kolo 80zl (pionowe), a poziome to nie wiem, bo Antek skasowal "w cenie
uslugi". Musisz miec do tego koniecznie odpowiedni rozwiertak z
prowadzeniem. Malo kto cos takiego ma i dlatego p...a robote. Mam zaklad
pod Warszawa, ktory produkuje rozwiertaki i mam zamiar sobie taki
sprawic, jesli jestes zainteresowany to dwie szt. zrobia chetniej niz
jedna. A nowy typ zawieszenia to mam tanio do sprzedania. Wymontowane z
jezdzacego auta, raczej dobre. (odbiur na slasku).
Cytat:-----Original Message-----

Behalf Of ŻabaŻychlin
Sent: Monday, May 20, 2002 7:39 PM

Subject: no i w końcu remont

Vitam(iny)
no i w końcu zmuszony zostalem do postawienia swego staruszka
pod lewarek -
gruntowny remont

jak tak na niego patrze nasuwa mi sie pytanie:

auto jest z 64 r. (napewno większość :))) więc ma stary typ przedniego
zawieszenia - czy moge i czy dużo pracy
będzie wymagała zmiana na nowszy typ zawieszenia chyba
stosowany po 65 r.
i co z kwestią przednich hamulcy tarczowych - muszą być
oryginalne czy można
zapożyczyć sbie od innego autka??
wielkie dzięki za wszelką pomoc  acha i ile może kosztować
teraz kompletne
przednie zawieszenie (nie koniecznie nowe)

____



--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.misc.samochody.garbusy

Regeneracja Amortyzatorow

Witam Szanownych grupowiczow.
Mam pytanie, gdzie w Warszawie lub jej okolicach mozna zregenerowac
amortyzatory do starego samochodu?
Jestem w trakcie remontu staruszka.
Moze ktos kozystal z takich uslug i zna ceny ?

Regeneracja Amortyzatorow


Cytat:Witam Szanownych grupowiczow.
Mam pytanie, gdzie w Warszawie lub jej okolicach mozna zregenerowac
amortyzatory do starego samochodu?
Jestem w trakcie remontu staruszka.
Moze ktos kozystal z takich uslug i zna ceny ?

Reforma Gdańskiej komunikacji miejskiej


Reforma gdańskiej komunikacji miejskiej
(22 Sierpnia 2002)

Komunikację miejską w Gdańsku należy przekształcić tak, by była tania,
funkcjonalna, bezpieczna i wygodna. Trzeba też pozyskać środki na realizację
projektu. Pomocą w tym zakresie ma służyć Gdańskowi konsorcjum Systra. Firma
ma zbadać w jakiej kondycji jest gdański ZKM i dać wytyczne jak udoskonalić
komunikację.

- Transport zbiorowy musi być sprawny, pojazdy wygodne, tabor nowoczesny,
dostosowany do wymagań konsumentów, trzeba wymienić szyny, zrealizować
połączenie tramwajowe z południowymi dzielnicami Gdańska - podkreślał
prezydent Paweł Adamowicz przed podpisaniem umowy związanej z realizacją
Gdańskiego Projektu Transportu Miejskiego z konsorcjum SYSTRA .

W skład konsorcjum oprócz paryskiej SYSTRY wchodzą Agencja Rozwoju Miasta z
Krakowa, Biuro Inżynierii Komunikacyjnej z Gdańska i CIE Consult z Dublina.
Wybrana w przetargu francuska firma brała wcześniej udział w
przedsięwzięciach komunikacyjnych m.in. w Warszawie, Białymstoku,
Belgradzie, Budapeszcie, rumuńskiej Timisoarze, Bordeaux oraz w
Tegucigalpie - stolicy Hondurasu.

- Systra ma pokazać, w jakiej kondycji jest gdańska komunikacja, zwłaszcza w
porównaniu z innymi miastami Polski i Europy. Zadanie paryskiej firmy ma
polegać na wypracowaniu przyszłościowego modelu prawidłowego funkcjonowania
komunikacji miejskiej - wyjaśnił Jerzy Zgliczyński, dyrektor ZKM.

W efekcie ma dojść do przekształcenia ZKM, tak by zdjąć z budżetu miasta
obciążenia finansowe i znaleźć inwestora. Systra ma więc przygotować zakład
budżetowy do ewentualnej przemiany w prywatną firmę. Usługi ekspertó
kosztować będą około 1 mln euro pochodzącego z unijnego funduszu Phare. Rok
temu Gdańsk podpisał umowę z Europejskim Bankiem Odbudowy i Rozwoju. Dzięki
temu miasto ma wieloletni kredyt na modernizację taboru autobusowego i
tramwajowego oraz remont torowisk. W ramach tej umowy jest też
zagwarantowanych parę milionów na prace projektowo-wykonawcze.

 Autor: am (Głos Wybrzeża)

---
Outgoing mail is certified Virus Free.
Checked by AVG anti-virus system (http://www.grisoft.com).
Version: 6.0.384 / Virus Database: 216 - Release Date: 2002-08-21

Pomysły na biznes i nie tylko...może ktoś doradzi?

Witam wszystkich!

Przejdę może od razu do rzeczy. Przez ostatnie pół roku remontowałem lokal
handlowo-usługowy, który przez ponad 40 lat nie był praktycznie w ogóle
odnawiany...może raz czy dwa razy były malowane ściany...stan makabryczny.
Przez ten okres czasu, robiąc ten remont praktycznie sam - czasami pomagał
mi ojciec, ja zastanawiałem się co można by w takim lokalu otworzyć - jaką
działalność, która była by w miarę zyskowna i nie pochłaniała by zbyt wiele
wysiłku na jej prowadzenie (chciałbym aby to co będę robił nie pochłaniało
mnie na tyle żebym nie miał już czasu na nic innego). Ponieważ sklep
znajduje się w centrum Warszawy (20 m2 parter + 10 m2 antresola) i prawdę
mówiąc jego remont kosztował nas wiele - nie tylko zdrowia ale i pieniędzy,
jego standard jest teraz naprawdę wysoki. Niestety praktycznie wszystkie
środki jakie miałem władowałem w remont i mam teraz dylemat odnośnie tego co
można by w takim dobrym punkcie (mały czynsz, duży ruch pieszy, przeszklona
witryna od strony głównej ulicy) zrobić.

Co do pomysłu na biznes to mam dwa bardziej sprecyzowane i kilka ogólnie
chwytliwych moim zdaniem ale też wchodzących w grę. Przy okazji może jest
ktoś kogo zainteresuje mój post na grupie i zechce udzielić mi jakiś rad,
ewentualnie podzielić się swoimi przemyśleniami, doświadczeniami, może
pojawią się jakieś pytania albo może macie jakieś inne pomysły co można by w
takim miejscu zrobić. Może też znajdzie się osoba z gotówką i innymi
pomysłami która chce zainwestować w jakąś działalność w takim punkcie -
jestem otwarty na różne propozycje współpracy jeśli to kogoś zainteresuje.

Otoczenie lokalu to: sklepy spożywcze, szewc, apteka, sklep z ubraniami do
uprawiania turystyki kwalifikowanej - dosyć drogie ubrania, buty markowe,
zegarmistrz, dużo pubów, knajpek, różnych restauracji, sklepy z odzieżą,
sklep z winami, dużo zakładów fryzjerskich, dużo zakładów xero (z uwagi na
sąsiedztwo politechniki Warszawskiej), serwis drukarek komputerowych,
regeneracja tuszy do drukarek, kancelarie adwokackie itp..

Pomysł nr 1:

Sklep z pieczywem (w tym pieczywo chrupkie, makarony, mąki, bułka tarta,
miody, specjalne wody mineralne z uzdrowisk, przyprawy itp. Jeśli jeszcze
coś da się wcisnąć) + duży wybór kaw i herbat (powiedzmy 25 - 50 rodzajów) +
ciasta i ciasteczka (raczej nie za dużo bo miejsca na więcej nie starczy) -
możliwość konsumpcji na miejscu przy 2 - 4 stoliczkach. W sklepie mały piec
do wypieku bułeczek, świeżych i pachnących :-)) co też przyciąga klientów +
ewentualnie jeśli da się gdzieś wcisnąć piec do wypieku Fornetti. Możliwa
współpraca z jedną piekarnią na zasadzie sklepu firmowego lub z kilkoma
wedle uznania.

Konkurencja na tym poziomie raczej marna (200 metrów dalej ale już na innej
ulicy sklep z pieczywem ale mniejszy i wybór raczej skromny, w promieniu 500
metrów sklep firmowy z pieczywem ale nic specjalnego bez dodatkowego
asortymentu...)

Pomysł nr 2:

Sklep z ubraniami dla kobiet "puszystych" no i może nie tylko dla kobiet -
czyli eleganckie ale większe rozmiary.

Na antresoli szycie na miarę + poprawki krawieckie. Można ewentualnie szukać
pracownika, który robił by to na miejscu bo są warunki ku temu lub inny
rodzaj współpracy...na odległość (np. wstawia do sklepu swoje projekty -
modele i w przypadku kiedy klient się tym zainteresuje człowiek przyjeżdża,
bierze miarę itd. ale lepiej żeby był na miejscu, jest w tej chwili wielu
uzdolnionych młodych ludzi, którzy umieją szyć, kończą lub pokończyli szkoły
w tym zakresie...młodzi projektanci - krawcy z pomysłami). Ważne, żeby
poprawki i szycie na miarę nie dotyczyło tylko kobiet ale również mężczyzn.

Konkurencja jeśli chodzi o ubrania jest tak jak wszędzie czyli spora ale nie
ma czegoś takiego co łączy szycie na miarę, poprawki i ubrania dla osób
noszących nietypowe rozmiary odzieży.

Pomysł nr 3:

Studio tatuażu + ewentualnie masaż leczniczy...

W okolicy brak tego typu usług. Plusem jest napewno sąsiedztwo przychodni na
Hożej i z drugiej strony przychodnia specjalistyczna na ul. Waryńskiego skąd
można czerpać potencjalną klientelę.

Pomysł nr 4:

Zakłady sportowe Toto-mix + na antresoli dodatkowe usługi typu Xero, prasa,
papierosy itp... ewentualnie coś innego tylko nie mam pomysłu co jeszcze
mogło by być dopełnieniem.

Plusem jest niewątpliwie znajdujący się w pobliżu lokal z automatami do gry
który przyciąga wielu graczy.

Czekam na wszelkie sugestie. Ewentualnie można pisać na priv :

Apel do Zarzadu Szpitala "Bukowiec" w Kowarach (pow. jeleniogorski).

Karpacz, 16 listopada 2000 r.

Do
Zarządu Szpitala "Bukowiec"
w Kowarach
ul. Sanatoryjna 15
powiat jeleniogórski

Szanowni Państwo!

Dokładnie rok temu w Sądzie Apelacyjnym we Wrocławiu zapadł prawomocny
wyrok (sygnatura akt: IC Ca 24/98) w procesie dotyczącym zakażenia
naszego syna Janusza gronkowcem złocistym w zarządzanej przez Państwa
placówce. W wyniku zakażenia syn przez dwa miesiące walczył o życie.
Przeszedł szereg skomplikowanych, obciążonych znacznym ryzykiem
operacji. Według opinii biegłych Zakładu Medycyny Sądowej Akademii
Medycznej we Wrocławiu w konsekwencji przebytej choroby doznał
85(osiemdziesiąt pięć!)% trwałego uszczerbku na zdrowiu. Dziecko jest
skazane do końca życia na intensywną, bolesną rehabilitację i
specjalistyczne leczenie w zakresie kilku dziedzin medycyny - w tym
zwłaszcza chirurgii. Zarówno Sąd Wojewódzki w Jeleniej Górze jak i Sąd
Apelacyjny we Wrocławiu uznały winę Szpitala Bukowiec. Ustaliły również
odpowiedzialność Skarbu Państwa w osobie wojewody dolnośląskiego na
przyszłość.
Od uprawomocnienia się wyroku upłynął bez mała rok. Przypadek syna był
szeroko omawiany zarówno przez ogólnopolskie jak i dolnośląskie media.
Ze smutkiem stwierdzamy, iż z Państwa strony, to jest sprawcy trwałego
kalectwa naszego syna, do dziś nie wypłynął jakikolwiek sygnał
wskazujący na zainteresowanie losem Janusza. Syn ma w tej chwili 8 i pół
roku. Nikt z zarządu czy też pracowników szpitala Bukowiec nie
zainteresował się przebiegiem leczenia i rehabilitacji syna. Nikt nie
zainteresował się potrzebami dziecka. Zarówno dla zarządu jak i
personelu medycznego sprawa zdaje się nie istnieć. Szokujące jest to tym
bardziej, że nasze dziecko nie jest jedyną ofiarą tego szpitala.
Zakażenia noworodków szpitalnym szczepem gronkowca złocistego  w Bukowcu
zdarzały się już przed narodzinami Janusza. Syn był jednym z serii
dzieci zakażonych w Waszej placówce latem 1992 roku. Po tych wypadkach
jeleniogórski oddział Sanepidu nakazał wyeliminowanie źródła zakażeń.
Część szpitala wyłączono ze świadczenia usług medycznych. Zastosowano
zabiegi mające na celu zniszczenie śmiercionośnych bakterii. Niestety,
podjęte przez kowarską służbę zdrowia działania okazały się
nieskuteczne. Do zakażeń w szpitalu dochodziło nadal. Narzuca się
wniosek, iż kowarski ZOZ, chcąc oszczędzić na kosztach, nie zdecydował
się na konieczny remont kapitalny dwóch, będących najbardziej
prawdopodobnym źródłem zakażeń, wiekowych oddziałów: porodowego i
noworodków.
Uważamy, iż powodem niepodjęcia odpowiednich do wagi zagrożenia środków
zaradczych było to, że kowarski ZOZ nie ponosił kosztów leczenia,
rehabilitacji i ewentualnych przegranych procesów sądowych. Wydatki
te ponoszą podatnicy oraz rodziny poszkodowanych dzieci.

Mamy świadomość, że ani ze strony Zarządu, ani też   pracowników
Szpitala Bukowiec nie otrzymamy wsparcia. Szpital nie jest do tego
zobligowany wyrokiem sądu (odpowiedzialność prawna za spowodowanie
trwałego kalectwa naszego syna spoczywa na wojewodzie dolnośląskim), zaś
w Polsce nie jest niestety w zwyczaju w środowisku lekarskim
przyznawanie się do popełnionych błędów.

Błędy medyczne zdarzają się, zaniedbania zaś nie powinny mieć miejsca.
Jednak za błędy, a zwłaszcza zaniedbania należy ponosić konsekwencje i
wyciągać   z nich wnioski na przyszłość. W przypadku Zespołu Opieki
Zdrowotnej w Kowarach brak jest woli przyznania się do popełnionych
przezeń błędów i zaniedbań. Nie ma też zdecydowanej woli
zminimalizowania skutków tychże ani nawet skutecznego przeciwdziałania
popełnianiu takich samych w przyszłości.

Liczymy na podjęcie odpowiednich kroków w celu wyeliminowania z
zarządzanej przez Państwa placówki zagrożenia życia i zdrowia pacjentów,
powodowanego wewnątrzszpitalnymi zakażeniami gronkowcem złocistym.
Sytuacja ta stanowi zagrożenie dla społeczności lokalnej.

Domagamy się również choćby moralnego zadośćuczynienia krzywd
wyrządzonych w szpitalu Bukowiec w Kowarach naszemu synowi jak i
wszystkim innym dzieciom tam zakażonym.

Z wyrazami szacunku

Renata i Jarosław Malejewscy
ul. Szkolna 2
58-550 Karpacz Górny

1. Stowarzyszenie Pacjentów Primum Non Nocere, Warszawa
2. Internetowa społeczność skupiona wokół usenetowych grup:
pl.soc.inwalidzi; pl.sci.medycyna
3. Mieszkańcy powiatu jeleniogórskiego
4. Minister Zdrowia, Warszawa
5. Urząd Nadzoru Ubezpieczeń Zdrowotnych, Warszawa
6. Dolnośląska Regionalna Kasa Chorych, Wrocław
7. Wojewoda dolnośląski, Wrocław
8. a/a

Wspólnota Mieszkaniowa

Użytkownik "Karol":

Cytat:| a) koszt (ktorego starszepanie mi nie zwroca),

Rozlozy sie na cala wspolnote.



Oczywiście zobaczymy jak to będzie wyglądało z tym prawnikiem. Jako że nie
mam zbyt wielkiego wyboru i cokolwiek (jak się okazało: związane ręce), to
chyba w tym roku prawnika sobie daruję. zobaczymy jak to będzie wyglądało za
jakiś czas i kiedy będziemy mieli jako WM większość...
Na razie chyba jednak podpiszę umowę starając się wynegocjowac:
a) umowę na 1 rok
b) okres wypowiedzenia - 1 miesiąc (jakieś zastrzeżenia są może w prawie
polskim?)

Niepokoi mnie tylko, kwestia dokumentacji technicznej - która "zaginęła' i
nad której "rekonstrukcją" ponoć pracują.... (Zgaduję, że mogliby tak w
nieskończoność ją rekonstruować... - Czy jest jakaś szansa przyciśnięcia ich
z terminem? Moze ktos miał juz takia akcję?)

Cytat:W Warszawie to chyba znajdziesz. Nie mam w tej chwili konkretnego pomyslu.
Musialbym zapytac w mojej WM, z kogo my korzystamy.



Poproszę na priv (po usunieciu antyspamowego dodatku w adresie), jesli moge
;-)

Cytat:Jakbys poszukal w archiwum grup dyskysujnych to mysle, ze cos znajdziesz.
Plus archiwum Rzeczpospolitej - dodatek Nieruchomosci.



Tak też i zrobię - przeczesuję też właśnie google ;-)

Cytat:Owszem jest taki zapis w ustawie. Ale sprawdz ten zapis dokladnie.
Ale jezeli chca 0,62 za 1 m2, to moze nie przeciagaj tylko podpisz umowe i
sie przyczaj (gmina posprzedaje lokale, Ty przez rok zbierzesz wieksza
koalicje - pamietaj, ze jak ktos nie przyjdzie na zebranie wspolnoty, to
mozna pojsc z uchwala po mieszkaniach, wtedy w rozmowach z kazdym z osobna
przekonasz ich do zmian).



Też tak myślę. I tak w tej chwili niecierpliowścią nic nie zyskamy...
Zobaczymy ile osób za jakiś czas będzie miało fundusze na wykupienie
mieszkania...

Cytat:Nie podoba mi sie ten okres wypowiedzenia.



Mnie też się nie podoba. Zobaczymy co mi się uda uzgodnić jutro z "panem
prezesem" ...

Cytat:My wywalilismy dewelopera po pierwszym roku zarzadzania (rok zarzadzania
mial zagwarantowane w aktach notarialnych jak sprzedawal nam miekszania).
Wzielismy nowa firme. Wywalona po roku. Teraz zarzad zorganizowal wlasna
administracje (koszt 0,55 zl m2, ale osiedle jest duze, a administracja
mala).



No, więc o to też i chodzi - moja administracja to moloch. Niestety. I ja
rozumiem, że nagle niemogli zwolnić takiej masy pracowników, ale z drógiej
stony nie widzę potrzeby płacić wszystkich ich rachunków...
Czy wiesz _jak_ zarzad zorganizował wlasna administracje?

Cytat:Przy tej cenie 0,62 (mysle, ze nie najgorsza cena ja na Waraszawe, jezeli
obejmuje wszystkie koszty zarzadu i administacji) musicie ich tylko
pilnowac, zeby dobrze pracowali. Poza tym musicie jako WM zatwierdzic
uchwala plan finansowy na dany rok, czyli wysokosc kosztow jakie
planujecie
ponosic jako WM oraz wysokosc zaliczki na fundusz remontowy.



Cene też udało mi się sprawdzić i wygląda sensownie. Pytanie tylko czy warto
tyle płacić za administrowanie usługami typu wywóz nieczystości czy
rozliczenie wod-kan oraz remonty interwencyjne - nie inwestycyjne...
Nasza WM już ustaliła rzeczy o których piszesz.

Cytat:Czy gmina nie zastrzegla w aktach notarialnych, kto bedzie pierwszym
zarzadca nieruchomosci?



Nie wiem i nie wiem jak to sprawdzić.

Cytat:Widzialem juz taka sytuacje (wykup mieszkan do gminy) i tam byla ta sama
sytuacja co na nowych osiedlach (deweloper). Gmina wpisala w akt
notarialny,
ze zarzadca bedzie jakasfirma powiazana z gmina. Po roku, maja zebranie
wspolnoty i beda decydowac o wyborze zarzadu i wysokosci wynagrodzenia dla
firmy zarzadzajacej. Firma zarzadzajaca ma wybrac zarzad, ale nie moze dac
wyszego wynagrodzenia niz uchwala wspolnoty.



Troszkę paranoidalne prawda?

Pozdrawiam,

Bogdan

Pociągi wypadają z szyn (długie)

Miłej lektury,
Kuba

NIK Tylko dwie linie kolejowe odpowiadają unijnym normom
Pociągi wypadają z szyn

Czterdzieści procent torów i ponad 38 proc. rozjazdów kolejowych wymaga
szybkiej naprawy. Aby nie narażać pasażerów, kolej ograniczyła prędkość
pociągów na 3,5 tys. km torów - informuje NIK w raporcie, do którego
dotarła "Rz".

Najpoważniejszy problem to brak pieniędzy na remonty i złodzieje kradnący
miedziane przewody sieci trakcyjnej (pod napięciem 3 tys. woltów), metalowe
podkłady szyn, elektromagnesy samoczynnego hamowania pociągów, nawet semafory,
które policjanci znajdują w punktach skupu złomu. Zły stan techniczny torów
powoduje, że pociągi jeżdżą wolniej. Pod koniec 2000 r. ograniczenia szybkości
obowiązywały na 2985 km torów (10 proc. ogólnej długości czynnych linii), a w
listopadzie 2001 r. - już na 3485 km torów. Jeśli będzie tak
dalej, "zainteresowanie usługami transportu kolejowego zmaleje do rozmiarów
zagrażających funkcjonowaniu wszystkich spółek PKP, a zwłaszcza spółek
przewozowych" - konkluduje NIK.

Inspektorzy NIK wyliczyli, że należy wymienić 12 200 km torów i 17 300
rozjazdów. Tymczasem w latach 1999-2000 trzykrotnie zmniejszyła się długość
rocznie wymienianych torów, liczba wymienionych rozjazdów spadła
dziesięciokrotnie. Parametrom technicznym obowiązującym w Unii Europejskiej
odpowiadają dwie linie: Grodzisk Mazowiecki - Zawiercie (Centralna Magistrala
Kolejowa o długości 224 km) oraz częściowo linia E20 na odcinku Rzepin-Poznań-
Warszawa (475 km).

Wymiany wymaga ok. 4,7 mln podkładów z drewna iglastego, czyli co trzeci. Gdy
14 maja 2001 r. na rozjeździe stacji w Trzemesznie Lubuskim wykoleiła się
lokomotywa, przyczyną wypadku było m.in. naturalne zużycie drewnianych
podkładów. Dwa miesiące przed wypadkiem badanie techniczne wykazało konieczność
wymiany 15 podkładów. Kolej uznała, że remont na linii o ograniczonym ruchu
byłby ekonomicznie nieuzasadniony. Podkłady wymieniono dopiero po wypadku. 11
maja 2000 r. również z powodu fatalnego stanu podkładów wykoleiły się dwa
wagony kolei ukraińskiej, międzynarodowego pociągu Czerniowce-Przemyśl, mimo że
pociąg jechał z prędkością 24 km/godz.

Złodzieje najbardziej lubią te linie, na który kolej zawiesiła przewozy. "Na
linii Kraków Mydlniki-Batowice stwierdzono od stycznia 1999 do września 2001 r.
30 przypadki kradzieży sieci trakcyjnej o łącznej długości 10,5 km, a na linii
Podłęże- Niepołomice (woj. małopolskie) w 6 takich przypadkach skradziono całą
wywieszoną linię trakcyjną o długości 4,8 km" - czytamy w raporcie NIK.
Sprawców nie wykryto, prokuratury umorzyły postępowania. Złodzieje nie omijają
miejsc, gdzie ruch pociągów jest duży. Przewody ginęły w Karłowicach (trasa
Opole-Strzelce Opolskie), choć pociągi jeżdżą tam częściej niż co pół godziny.

Nowo utworzona spółka Polskie Linie Kolejowe SA ma kłopoty finansowe, gdyż PKP
nie wniosły do niej wkładów niepieniężnych - linii kolejowych oraz innych
nieruchomości. Oddanie ich do odpłatnego korzystania zwiększy koszty PLK o 220
mln zł rocznie - twierdzi NIK.

Paulina Jankowska, rzecznik prasowy ministra infrastruktury, nie chciała
wczoraj komentować ustaleń NIK. Krzysztof Łańcucki, rzecznik Polskich Linii
Kolejowych, cały dzień był nieuchwytny. Zdaniem Bogdana Grzegorzewskiego,
wiceprezesa PLK, jeśli sieć kolejowa będzie modernizowana w obecnym tempie,
ostatni kilometr torów zostanie wymieniony za ok. 300 lat.

Leszek Kraskowski

Skierniewice w nowej szacie

Gazeta Wyborcza - Łódź
http://www1.gazeta.pl/lodz/1,35136,1544777.html

---------

Dworzec w Skierniewicach odremontowany!
Autor: Monika Gałązka 25-06-2003, ostatnia aktualizacja: 25-06-2003 17:41

Na tę chwilę skierniewiczanie czekali ponad 10 lat. - To niesamowite, dworzec
wygląda tak samo jak 50 lat temu. Jest piękny. Chyba możemy już władzom
przebaczyć - twierdzili zgodnie, kiedy oglądali swój nowy stary dworzec.

Obok skierniewickiego dworca przejeżdża codziennie 11 tys. pasażerów, bo tylu
podróżuje pociągami na trasie Łódź - Warszawa. Od 1992 r. oglądali falistą
blachę i sterczące nad nią odrapane mury. Z kolei wcześniej widzieli
odpadające tynki, dziury w ścianach, powybijane okna - kompletną ruinę. - A
to był kiedyś piękny dworzec - wspomina Janina Gładka, 77-letnia mieszkanka
Skierniewic Rawki. - Pamiętam, jak kiedyś czekałam na pociąg i przyjechała
ekipa, która kręciła "Lalkę". - Wokulski się zdenerwował, że takie tłumy i
razem z innymi pasażerami musiałam opuścić dworzec.

Otwarty w środę dla podróżnych dworzec w Skierniewicach ma długą historię.
Wzniesiony w 1874 r. według projektu Jana Heuricha seniora, w stylu
przypominającym średniowieczne budynki obronne, został spalony w czasie I
wojny światowej. Szybko udało się go odbudować. Jednak późniejsze naprawy i
remonty zamiast mu pomagać, szkodziły. Najgorsze - jak mówią
skierniewiczanie - przyszło pod koniec lat 50. - Ówczesnej władzy nie
wiedzieć czemu nie podobała się elewacja z czerwonej cegły - mówi Marian
Rożej, konserwator zabytków. - Ktoś zadecydował, że trzeba położyć tynki. I
tej decyzji skierniewiczanie nie mogą wybaczyć władzom do dziś.

Zabytkowy budynek brzydł z dnia na dzień. Wreszcie zapadła decyzja o
remoncie, ale żeby go przeprowadzić, dworzec musiał zostać zamknięty.
Ostatnich pasażerów przyjął w 1992 roku. Co zobaczyli skierniewiczanie po
ponad 10 latach? Piękną ceglaną elewację, ciepłe beżowe wnętrza wykończone
elegancką glazurą i terakotą oraz dzieło realizmu socjalistycznego -
płaskorzeźby przedstawiające pracę robotników i chłopów autorstwa rodziny
Mieszkowskich z 1954 r. - Kiedy byłam mała dziewczynką wydawały mi się takie
ogromne - mówi Dorota Rutkowska, skierniewiczanka. - Teraz patrzę na nie
zupełnie inaczej. Są piękne.

Nad przywróceniem dworcowi dawnej świetności pracowali konserwatorzy z
toruńskiej pracowni "Tajchman". Dworzec już został otwarty dla podróżnych,
ale remont - finansowany przez PKP - potrwa jeszcze do października. Ma
kosztować 14 mln zł. - Następny będzie dworzec Łódź Fabryczna - zapowiedział
Jacek Derwisiński, dyrektor zakładu gospodarowania nieruchomościami PKP w
Łodzi.

---------

Od siebie dodam tylko, że bardzo się z tego powodu cieszę. Skierniewice
wreszcie mają swoją wizytówkę. Dworzec przestał straszyć i stał się zachętą
do odwiedzenia miasta i skorzystania z usług koleji.

Skansen PSMK zyskał ciekawe sąsiedztwo.

[Wa]Luksusowa poczekalnia na Dworcu Centralnym

Luksusowa poczekalnia na Dworcu Centralnym
Urszula Jabłońska www.gazeta.pl

 Skórzane kanapy, internetowy hot spot, klimatyzacja i darmowa kawa -
takie wygody będą w specjalnej "Strefie VIP", ekskluzywnej poczekalni
na Dworcu Centralnym. By z niej skorzystać trzeba mieć bilet I klasy
na Intercity

Tak wygląda Strefa VIP od frontu, otwarta od piątku na Dworcu
Centralnym w Warszawie specjalna poczekalnia tylko dla pasażerów
podróżujących I klasą Intercity Już od kilku dni przy wejściu na
dworzec od strony ul. Emilii Plater uwagę przechodniów przykuwają
oszklone drzwi z ogromnym napisem "Strefa VIP". Będzie tu pierwsza w
Polsce ekskluzywna poczekalnia, w której już wkrótce podróżni z
odpowiednim biletem będą mogli schronić się przed dworcową szarzyzną,
uciec od dworcowego zaduchu i smrodu. Wyremontowała ją spółka PKP
Intercity. Otwarcie być może już w piątek, a najpóźniej w
poniedziałek.

- Bilet pierwszej klasy na pociąg Intercity relacji Warszawa - Kraków
kosztuje 120 zł. Nasi pasażerowie oczekują najwyższego standardu
usług. Wychodzimy naprzeciw ich potrzebom - tłumaczy Adrianna
Chibowska, rzeczniczka spółki.

Strefa VIP ma 198 m kw. Jest tu klimatyzacja, przeszklona antresola,
kuchnia i toalety. Podróżni będą mogli wypoczywać na miękkich
skórzanych kanapach, napić się darmowej kawy i herbaty, przejrzeć
prasę, a nawet wynająć jedno z pomieszczeń na prywatne spotkanie (na
zamówienie może zostać przekształcone w salę konferencyjną). - Mamy
już pierwszą rezerwację - zdradza Adrianna Chibowska. Nie chce jednak
powiedzieć, kto chce w poczekalni prowadzić biznesowe spotkania.

Pomieszczenie, w którym znajduje się Strefa VIP, od lat 70. służyło
jako sala recepcyjna dla ważnych osobistości, które pojawiały się na
dworcu. Na pociąg czekali tu m.in. Edward Gierek i Leonid Breżniew.
Krążyły legendy, że sala ma podziemne korytarze łączące ją z Pałacem
Kultury i budynkiem Komitetu Centralnego PZPR.

PKP Intercity zapewnia, że korytarzy nie ma (a przynajmniej do tej
pory ich nie znaleziono). Ekipa remontowa ostro rozprawiła się z
wystrojem a la wczesny Gierek. Ściany w boazerii, kwieciste obicia
foteli i gobelin z wizerunkiem orła białego zastąpiły skórzane kanapy,
podwieszane sufity i tapeta odporna na drgania, które wywołują
przejeżdżające pociągi. Intercity informuje, że "całość utrzymana jest
w odcieniach szarości, delikatnie kontrowanych cieplejszymi beżami".

By wejść do Strefy VIP nie trzeba być VIP-em. Wystarczy bilet I klasy
na pociąg Intercity. Pasażerowie podróżujący I klasa w innych
pociągach pośpiesznych, ekspresach, czy Eurocity nie są do "Strefy
VIP" zaproszeni. Dworcowa oaza luksusu została wyremontowana przez
spółkę PKP Intercity i tylko dla jej pasażerów.

Spółka planuje zamontować przy wejściu elektroniczne czytniki, dzięki
którym przed każdym podróżnym VIP-em po zbliżeniu biletu do czytnika
drzwi będą się otwierały automatycznie. A na razie selekcją podróżnych
zajmie się ochroniarz.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna

Różowa - nareszcie!

...

Cytat:Nie za poprawianie a za wybranie firmy, ktora swoja usluge swiadczy z
mizernym
skutkiem. Czas budowy od 7 do 15 w tym 2 przerwy sniadaniowe, na budowie 6
osob.
I dlatego to trwa. Jakos estakade, mimo trudnego projektu udaje sie
pociagnac
szybciej , dlaczego .... bo jak nie skoncza do konca marca to Unia
wstrzyma
pieniazki.




określonych prac,
jeśli firma się nie wyrobi w terminie, płaci kary (przynajmniej powinna) -

do 15 i 2 śniadaniach i 3 ludkach pracujących się wyrobi to nic do tego
zleceniodawcy.
Jeśli firma wyrobi się wczesniej to cześć i chwała.

Cytat:Kolego - ZKM jezdzi tymi samymi drogami co samochod i tez stoi w korkach.
Zapytaj sie kierowcow z ZKM co mysla na temat tych remontow. Przez te
korki
niejeden juz stracil premie. SKM - nieudany przyklad bo tez tory sa
rozgrzebane
i SKM jezdzi jak chce. A co do przeprosin, przyklad Sopot - jest tablica
"Budujemy dla Was tunel, za utrudnienia przepraszamy" - koszt tablicy
niewielki
ale jak ja widze to podswiadomie "cisnienie" na problemy komunikacyjne
troszke
mi spada.



Z autopsji wiem że pomimo tego co się dzieje na torach SKM szybciej dojade
do Sopotu, czy też Wrzeszcza niż samochodem (w godzinach szczytu),
fakt tłok nieziemski ale tłukąc się samochodem, mając oczy dookoła głowy "bo
się mistrzowi spieszy i jego czerwone światło nie obowiązuje, nie
wspominając że pojęcie kierunkowskaz to abstrakcja" to wolę się gnieść w
kolejce.
No i nic tym podniesionym ciśnieniem nie zrobisz - poklniesz sobie i nic
wiecej, lepiej się nie stanie.

Cytat:Pokaz mi inny kraj, w ktorym remontowane sa naraz dwa gowne szlaki
komunikacyjne (u nas tak bylo: Wisniewskiego i Morska) - to powodowalo
totalny
paraliz miasta.



W tej chwili - pewnie nie pokażę Ci takiego kraju, byłem jednak w Hiszpani
gdy oni weszli do UE i dostali kasę, oj tam też się działo.
Nie da się nadrobić zacofania w drogach i ich stanie w krótkim czasie bez
jakiś poświęceń, np. wszyscy by chcieli jeździć po 3city po 4 pasmowych
ulicach bez skrzyżowań, przejść dla pieszych, i co najważniejsze bez dziur i
to tak żeby jakakolwiek modernizacja remont odbywała się bez jakichkolwiek
utrudnień.
Trochę cierpliwości.

Cytat:

| No jeśli kolegi nic nie interesuje...... no to życzę powodzenia w życiu.
| To nie czasy PRL, to nie czasy budowania dróg przez jedną jedyną słuszną
| firmę.
| Przy budowie dróg nikt już nie kradnie na potęgę materiałów, niewiele
| firm płaci wg. zasady "czy się stoi czy się leży, pensja się należy"
Jaaaasne, wszyscy teraz uwijaja sie jak mrowki i nie wynosza nic z budowy.
Mentalnosci ludzi nie da sie tak szybko zmienic...... A pieniadze z
przetargow
sa publiczne (czyli niczyje)



Tak jak Ci odpisano - czasy że pieniądze są niczyje się skończyły - firma ma
zrobić za określoną kwotę i jeśli ją przekracza to są już jej problemy,
no i już skończyły się czasy gdy przy okazji budowy Estakady pobudowano
"trochę domków przy okazji"

Cytat:Pokaz mi te inne miasta gdzie rozgrzebuje sie jeden mostek na 2 lata i
glowna
ulice na dlugosci 1km na rok.
Pawel



Z wiaduktem na Wiśniewskiego wyszła trochę inna sytuacja - poczytaj parę
artykułów dlaczego tak długo robota stała.
Fakt miasto dało ciała że nawet tymczasowo nie przywróciła ruchu - i za to
powinno się im "zmyć głowy".
Ale to że nic się nie działo nie jest winą ani miasta, ani wykonawcy. Ale tu
odsyłam do Internetu.
Tak jak wymieniono w poprzednich postach, Warszawa (to co tam się dzieje to
dla mnie ulice i korki w Trójmieście są super)
Wrocław ooooo tam ulice są super, nie dość że korki to jedna z głównych ulic
jest z kostki brukowej i tak pofalowana jak nasz Bałtyk przy stanie morza 8.

Podsumowując.
Nie narzekajmy - aż tak tragicznie u nas nie jest, fakt są korki, są dziury
(ale jak we Wrocławiu widzałem dziury to naprawdę nasze są super), to prawda
wszędzie jest rozgrzebane, ale po to aby się za jakiś czas poprawiło.

BTW.
Zwróćcie uwagę, wszyscy chcemy aby przybyło dróg, autostrad, ulic 2 a nawet
3 pasmowych, ale mało kto zgodziłby się na to aby wybudowano to pod oknami
naszych domów (czasem nawet pomimo tego że plan zagospodarowania przewidywał
że będzie tam "leciała" autostrada - to sytuacja z Włocławka).
Pozdrawiam

Z Rzeszowa do Tarnobrzega znowu pociągiem

GW
Rzeszowska PKP zamierza rozpocząć remont zamkniętej przed dwoma laty linii
kolejowej Rzeszów-Ocice. Oznacza to, że do Kolbuszowej i Tarnobrzega znowu
będzie można dojechać pociągiem z Rzeszowa.

Jeszcze w tym tygodniu w Rzeszowie mają się odbyć rozmowy z
przedstawicielami Zarządu Polskich Kolei Państwowych Przewozów Regionalnych
z Warszawy. Jak dowiedzieliśmy się ich tematem będzie pozyskanie środków na
remont trakcji kolejowej. - Owszem czynimy starania o przywrócenie ruchu na
trasie Rzeszów - Ocice (Tarnobrzeg). By pociągi mogły tam znowu jeździć
trzeba jednak przywrócić tory do stanu używalności. Na to potrzeba jednak
znacznych pieniędzy - przyznaje Janusz Wnęk z rzeszowskiego Zakładu
Przewozów Pasażerskich.

Andrzej Kościelniak, z-ca dyrektora ds. technicznych Zakładu Infrastruktury
Kolejowej wylicza, że plan minimum na ten rok zakłada inwestycję w wysokości
1 mln 200 tys. zł. To wystarczyłoby do przywrócenia ruchu na linii. Zakład
Infrastruktury ma już także opracowane szczegółowe plany remontu. Powstało
lobby na rzecz ożywienia tej linii kolejowej. Jak się dowiadujemy mocno w tę
sprawę zaangażowali się podkarpaccy parlamentarzyści. Tą trasą także
chciałaby transportować cysterny PetroTank Widełka.

Po likwidacji kursów z Rzeszowa do Ocic w kwietniu 2000 roku do Tarnobrzega
ani do Kolbuszowej nie można już dojechać pociągiem. Tymczasem z danych
szacunkowych PKP wynika, że codziennie z Tarnobrzega do Rzeszowa dojeżdża do
pracy około tysiąca osób.

Gdy likwidowano połączenia z Rzeszowa do Tarnobrzega, dyrekcja PKP
uzasadniała to niską rentownością linii. W czerwcu ubiegłego roku zawieszono
również kursy towarowe. Dlaczego więc teraz linia miałaby przynosić
dochód? - Ze względu na zły stan techniczny torów pociągi kursowały na
niektórych odcinkach z prędkością zaledwie 30 km/h. Klienci rezygnowali z
naszych usług. Po remoncie pociągi mogłyby rozwijać minimalną prędkość 70
km/h. Można byłoby po prostu szybciej podróżować - uważa Janusz Wnęk.

- Ta linia powstała na początku lat 70. Drewniane podkłady mają już
trzydzieści lat. Nic dziwnego, że wymagają wymiany - mówi Kościelniak. Jak
jednak zastrzega 1 mln 200 tys. zł, które trzeba wydać w tym roku, nie
załatwi sprawy. Linia z Rzeszowa do Ocic musi być sukcesywnie remontowana
także przez następne lata.

Władze samorządowe województwa chciałyby natomiast uruchomić połączenia
lokalne dzięki autobusom szynowym. Plany Zakładu Przewozów Regionalnych PKP
wybiegają jednak również dalej. Wstępne założenia mówią o uruchomieniu tą
trasą pociągu pospiesznego do Warszawy czy sezonowego z Łodzi Kaliskiej do
Zagórza. Problemem może być jednak zły stan torów już za Wisłą, w
Kieleckiem.

Decyzje o remoncie linii Rzeszów-Ocice mają być podjęte już wkrótce.

Wy tu o pierdołach gadacie...

Cytat:... a UKE wygenerowało nową decyzję.



Pozwolilem sobie na maly wycinek (poprzez ctrl-C oraz ctrl-V), z komentarzy
na: http://di.com.pl/komentarze/show/14345.html#29150

KBB - 2006-07-14 13:57
Po kolei, Panowie:
Do "ktosia": tak, chodzi o ostatnią milę, czyli linie od central lub
koncentratorów do abonentów mieszkaniowych. Ta "sieć dostępowa" to ponad 80%
kosztów budowy całej sieci. Nie o "szkielet", który kończy się w centralach
tranzytowych wielkich miast i można zbudować dość tanio w czasie około roku.
A tylko do "szkieletu" ogranicza się sieć Exatela i wielu innych firm, co
jest dobre, by podłączyć biurowiec w Warszawie jednym światłowodem, a nie 50
000 Kowalskich w Pipidówku Dolnym, Zalipiu, Wólce i innych "metropoliach"
leżących daleko od tegoż szkieletu.
Rabunkowa eksploatacja polega na tym, że TPSA nie robi remontów, utrzymania
prewencyjnego, pomiarów okresowych itp., a to decyduje o awaryjności sieci.
Żadnych modernizacji ani wymiany na nowe technologie. I nie będzie robić,
jeśli nie ma z tego zysku, gdyż UKE celowo skalkulował ceny za dostęp
poniżej kosztów.
Koszt budowy jednego łącza FTTx w USA w 2005 r. wynosił około 1300 USD,
czyli 5000 zł. U nas byłby podobny, gdyż tańszą robociznę zrównoważy wyższy
koszt importowanych materiałów i słabszy efekt skali. Teraz policz sobie
człowieku, ile wyniesie okres zwrotu inwestycji przy stawce 20 zł/miesiąc,
co (bardzo optymistycznie) daje 5 zł/miesiąc zysku. Okres spłaty: 84 lata,
nie licząc procentu za kredyt. Znajdź bank, który na to pożyczy i frajera,
który zainwestuje. Może sam to zrobisz?
W Chinach byłem, w USA i Korei też. W branży (nie w TPSA ani w Tele2)
pracuję od 23 lat. A ty?
W USA monopolistę Bell System ("dawne" AT&T) podzielono w 1984 r. na 8
części, ale tak, że 7 z nich przejęło sieci dostępowe na obszarze większym
od Polski i z większą liczbą ludności, czyli dalej miało MONOPOL - nic się
tu nie zmieniło. Rewolucja dotyczyła usług międzymiastowych.
Unbundling (uwolnienie pętli lokalnej) wprowadzono w USA na mocy ustawy z
1996 r., po czym od razu urwały się inwestycje w sieci dostępowe i do 2002
r. wyrzucono około 500 000 ludzi z firm telekomunikacyjnych, a USA z 1
miejsca w rankingu usług szerokopasmowych "obsunęły" się w 2004 r. na 16.
Wtedy władze miały dość i przepisy zmieniły. Zanim zaczniesz kogoś pouczać,
sam się dowiedz jak jest. Nie boli.
Dalej: nie chodzi o dublowanie sieci w mieście - to nowe firmy czasem ROBIŁY
do 2003 r., gdyż tu są klienci z pieniędzmi i koszty najniższe. A budować
trzeba NA WSI, gdzie drogo (duże odległości, nie ma kanalizacji, daleko od
sieci szkieletowej) i ludzie mniej zamożni. Tu nowi operatorzy mają "model
biznesowy" polegający na odwracaniu się tyłem do klienta i wstręcie do
budowania czegokolwiek. Nie odwracaj kota ogonem.
Do "notpsiak": oczekiwany przez ciebie moment może nadejść, gdyż wspólna
niszczycielska polityka UKE i FT daje efekty. Tylko pomyśl, co bedzie dalej,
jak Tele2 nie będzie miało od kogo wziąć usług po sufitowych cenach? Pasożyt
bez żywiciela nie pociągnie. Oczywiście może się przenieść na innego, np. do
Meksyku, Egiptu lub innego kraju, który akurat dokona "otwarcia rynku". Co
po sobie zostawi? Nic.
A "inne firmy" nie będą kwapić się do przejęcia majątku obciążonego przez
UKE górą specjalnych restrykcji i obowiązków. Tak jest z firmą Telstra w
Australii, którą tamtejszy regulator traktuje od 2000 r. jak nasz TPSA,
oczekując ponadto ogromych inwestycji w interiorze na pustyni (spójrzcie na
mapę, jakie tam zaludnienie i perspektywy zysków), a rząd chce teraz
sprzedać. Drobny problem: NIKT nie chce kupić, mimo obniżania ceny na łeb,
na szyję. Tamtejszy minister skarbu właśnie objechał Europę, zachęcając do
zakupu. Usłyszał, że przy tych przepisach nikt złamanego centa za firmę nie
zapłaci, by potem paść ofiarą małpiej złośliwości tamtejszego regulatora. Do
przemyślenia, Panowie.

Oczywiście, zdaję sobie sprawę, że zaślepieni populistyczną propagandą
ludzie myśleć o takich rzeczach nie będą. Za kilka lat zdziwią się tylko, że
coś jest inaczej niż obiecywano i znowu grupa cwaniaków wystawiła ich do
wiatru.

[pr] Żarty się skończyły

http://www.glos.com/site/index.php?id=28140

Nie ma czego ciąć

W przyszłym roku władze miasta zamierzają przeznaczyć na komunikację
publiczną 213 milionów złotych. To tyle, ile MPK otrzymało z budżetu
Poznania w 2004 roku. Związkowcy w MPK są tym faktem zbulwersowani. W piątek
pięć organizacji związkowych w MPK wystosowało protest do prezydenta
Ryszarda Grobelnego. Domagają się ponownego przeanalizowania planu budżetu i
dokonania korekty. Proponują też zorganizowanie specjalnej sesji Rady
Miasta.
- Radni nie wiedzą, czym grozi ciągłe cięcie kosztów w naszej firmie - mówi
Waldemar Owsianowski, szef "Solidarności" w MPK. - Przy takiej zapłacie,
jaką proponuje miasto, zostaniemy zmuszeni do ogromnych oszczędności na
bieżące remonty taboru oraz infrastruktury, jak choćby torowisk. A to wywoła
nieodwracalne skutki w przyszłości. Chyba nie na tym polega polepszanie
jakości komunikacji - pyta retorycznie W. Owsianowski.

Zdaniem szefa "Solidarności" w MPK nie ma już czego ciąć. - Jeżeli
pracownikom zacznie się obniżać pensje, nasz protest na pewno nie skończy
się tak miło, jak w tym roku - uważa W. Owsianowski.

Obawy związkowców potwierdza prezes MPK Wojciech Tulibacki. - Za proponowane
przez miasto pieniądze jesteśmy w stanie utrzymać obecny standard - mówi. -
Ale możemy zapomnieć o jakichkolwiek remontach i naprawie taboru. Wystarczy
nam na doraźne łatanie torowisk, a potrzeby remontowe mamy duże i wciąż
nadrabiamy zaległości sprzed lat. Dodam tylko, że w tym roku wzrosły ceny
paliwa i energii, które stanowią nasz koszt - mówi prezes MPK.

Związkowców oburza też propozycja podwyżki cen biletów. - Skoro my otrzymamy
tyle samo pieniędzy i zmusza się nas do utrzymania jakości usług, dlaczego
pasażer ma płacić więcej i za co? - pyta W. Owsianowski.

Od 1 marca 2005 roku mają wzrosnąć ceny biletów. Średnio o 9 procent. Bilet
10-minutowy ma kosztować 1,30 zł (dziś 1,20 zł), półgodzinny 2,60 zł (dziś
2,40 zł), a cena najbardziej popularnej imiennej sieciówki miesięcznej lub
30-dniowej ma skoczyć z 65 na 71 zł.

- Podwyżka wcale nie jest przesądzona, osobiście jestem jej przeciwny -
zapowiada radny Michał Grześ, przewodniczący Komisji Gospodarki Komunalnej i
Polityki Mieszkaniowej Rady Miasta. - Nawet jeżeli zostanie przegłosowany
budżet wraz z wpływami z podwyżki, nowe ceny biletów i tak musi zatwierdzić
Rada Miasta. Co do dopłaty do MPK, jedna z podkomisji zajmująca się
budżetem, proponowała zwiększenie tej kwoty, ale poprawka nie przeszła.
Radni uważają, że w MPK mimo wszystko i tak są spore rezerwy, i nie są
skłoni dawać spółce więcej pieniędzy, niż proponuje miasto. Przypomnę, że
oprócz 213 milionów, płacimy też za tramwaje Combino - twierdzi M. Grześ.

Niestety, nie udało nam się uzyskać komentarza władz miasta, czy
rzeczywiście może dojść do pogorszenia jakości usług, jeśli MPK dostanie
tyle samo pieniędzy, co w ubiegłym roku. Odpowiedzialny za komunikację
zastępca prezydenta Poznania Mirosław Kruszyński oraz inżynier Miasta Bożena
Przewoźna byli w piątek w Warszawie.

Kucha tygodnia na stronie 6

Bartosz Trzebiatowski

Remont torowiska na Przymorzu

Cytat:Kurde to robotnicy musza tam niezle biegac przy tych torach :) Zeby zdazyc
przed wyrokiem :)



Po nocach pracują - serio

Cytat:| Adamowicz zapowiedział natomiast, że kiedy do Gdańska dotrze
uzasadnienie
| decyzji UZP, odwoła się od niej do sądu. Jeśli jednak okaże się, że
arbitrzy
| UZP mieli rację, sąd może unieważnić umowę pomiędzy ZKM a remontującym
tory
| konsorcjum. To z kolei może spowodować

co spowodować?



Sory zjadło mi zdanie ..    że miasto nie będzie mogło zapłacić konsorcjum
za wykonane roboty.

I drugi art nt. temaat i nie wykluczone że ostatni ;-)

Jeszcze nie koniec kłótni o torowisko
(3 Września 2002)

Gdańsk ma ponownie rozpisać przetarg na remont skrzyżowania ulic
Kołobrzeskiej i Chłopskiej. Taką decyzję wydał Urząd Zamówień Publicznych w
Warszawie. Prezydent Paweł Adamowicz zapewnia, że modenizacja węzła na
Przymorzu będzie kontynuowana, a prace zakończą się w połowie września.
Niewykluczone, że konkurencyjna firma z Krakowa będzie się domagać
odszkodowania od miasta.

Chociaż firma Tor-Krak dwa tygodnie temu złożyła odwołanie do Urzędu
Zamówień Publicznych w Warszawie co do wyboru przez gdański Zakład
Komunikacji Miejskiej konsorcjum Gravel-Sztopkanel-Rajbud na wykonawcę
robót, miasto nie poczekało na werdykt Warszawy. Dyrektor Wydziału
Infrastruktury Antoni Szczyt zapowiedział, że 14 września zmodernizowane
torowisko oraz skrzyżowanie na Przymorzu zostaną oddane do użytku i wpuścił
na teren budowy gdańskie konsorcjum. Stwierdził też, że protest krakowskiej
firmy nie dotarł do ZKM w ustawowym terminie, więc miasto ma prawo podjąć
takie kroki. W ubiegłym tygodniu Urząd Zamówień Publicznych rozpatrzył
protest krakowskiej firmy Tor-Krak. Niestety z niekorzyścią dla Gdańska.
Odwołanie zostało uznane za zasadne, czynności zamawiającego zostały
unieważnione, a oferta zwycięskiej firmy odrzucona.

- Odwołamy się od decyzji Urzędu Zamówień Publicznych do Sądu Okręgowego w
Warszawie. Ostatni przetarg został przeprowadzony poprawnie - skomentował
prezydent Paweł Adamowicz.

Gdańszczanie czekają na zmodernizowane skrzyżowanie już kilka miesięcy.
Planowo prace miały zakończyć się w maju. Sytuację skomplikowało bankructwo
pierwszego wykonawcy, krakowskiej firmy Kalem. Konieczne było więc
rozpisanie kolejnego przetargu, który został unieważniony przez Urząd
Zamówień Publicznych w Warszawie. Trzeci przetarg wygrało konsorcjum firm
WPRD Gravel-Sztopkanel-Rajbud. Został on jednak oprotestowany przez
konkurencyjną firmę Tor-Krak. Wówczas ZKM przyjął protest, który zdaniem
dyrektora Szczyta był uzasadniony, ponieważ błędnie podano wartości w
tabelce. ZKM rozpatrzył więc ponownie oferty trzech startujących w przetargu
firm i jeszcze raz wybrał gdańskie konsorcjum.

- Przedstawiło najtańszą ofertę i daje najdłuższą gwarancję na wykonane
prace - argumentował Jerzy Zgliczyński, dyrektor ZKM.

Z tą decyzją nie zgodził się Wiesław Niedziela, prezes Tor-Krak i odwołał
się do UZP.

- Miasto ciągnie błąd dalej - powiedział wówczas "Głosowi". - Nie można
bowiem tłumaczyć tak poważnej oferty błędem w tabelce. Dwa konsorcja zrobiły
wszystko zgodnie z zasadami i podały dobrą wartość, natomiast trzecia firma
przedstawiła zaniżony zakres robót. Tym samym brak jednego kilometra torów w
ofercie automatycznie zaniżył cenę usługi.

Prezes Niedziela nie zamierzał pogodzić się z sytuacją, w której ZKM uznaje
protest, po to, by ponownie wybrać tego samego wykonawcę.

- Miałem rację - powiedział "Głosowi" po werdykcie UZP prezes Niedziela. -
Uważam, że Gdańsk kontynuując prace postąpił nie tylko nieelegancko, ale
złamał ustawę o zamówieniach publicznych. A firma pracuje nielegalnie.

Zdaniem Niedzieli miasto za forsowane od początku błędne stanowisko może
zapłacić wysokimi odszkodowaniami. Niewykluczone, że i Tor-Krak wystąpi do
Gdańska o zapłatę za poniesione koszty. Prezes dodał też, że decyzja zespołu
arbitrażowego jest ostateczna i Gdańsk może jedynie wnieść skargę.
Konsekwencji nie obawia się prezydent Adamowicz.

- Podpisaliśmy umowę z gdańskim konsorcjum i ona cały czas obowiązuje. Nikt
nam nie może zarzucić, że postępujemy niezgodnie z prawem - skomentował. -
Jeśli natomiast Tor-Krak chce protestować dalej, powinien dociekać swoich
praw przed Sądem Okręgowym w Gdańsku.

 Autor: am

---
Outgoing mail is certified Virus Free.
Checked by AVG anti-virus system (http://www.grisoft.com).
Version: 6.0.384 / Virus Database: 216 - Release Date: 2002-08-21

Cityrunnery jednak z Łodzi

http://www1.gazeta.pl/lodz/1,35136,1107460.html

Cityrunnery jednak z Łodzi

mg 05-11-2002

Inwestycja w nowoczesne hale montażowe w zajezdni przy ul. Tramwajowej nie
okazała się chybiona. Cityrunner będzie jednak montowany w Łodzi.

Na tę decyzję łódzkie MPK czekało dwa miesiące. Kanadyjska firma Bombardier
Transportation - producent Cityrunnera - postanowiła podzielić się z łódzkim
przewoźnikiem pracą nad nowoczesnym tramwajem. A mało brakowało, że
wcześniejsze umowy o współpracy zostałyby anulowane. - Doszliśmy do
porozumienia. Wspólnie opracowujemy listę części, które mogłyby być
produkowane w Łodzi i we Wrocławiu - mówi Czesław Rydecki, prezes MPK w
Łodzi.

Przypomnijmy, że Bombardier wygrał przetarg na nowoczesny tramwaj dla Łodzi,
m.in. dlatego, że zgodził się na jego montaż tutejszemu przewoźnikowi. Dał
mu też licencję na wyłączność montażu tramwajów tego typu w Polsce.
Oznaczało to, że jeśli jakieś polskie miasto chciałoby mieć w swoim taborze
Cityrunnery, musiałoby korzystać z usług łódzkiego przewoźnika. Kiedy jednak
MPK przystosowało do montażu Cityrunnerów hale w zajezdni przy ul.
Tramwajowej i zaczęło składać pierwsze tramwaje, okazało się, że Bombardier
zmienił plany. Kupił we Wrocławiu fabrykę Adtranz Pafawag, by tam prowadzić
produkcję. Czesław Rydecki, prezes łódzkiego MPK, który wówczas dowiedział
się o tych planach, zapowiedział: - Mam umowę, której powinny przestrzegać
obie strony. Nie dopuszczę do jej zerwania.

Dziś wiadomo, że we Wrocławiu będą wykonywane cięższe prace. Takie, których
nie można przeprowadzić w Łodzi: m.in. spawanie ścian bocznych i podłóg.

Co będzie robić Łódź? - Na początku grudnia mam spotkać się z szefem
Bombardiera na Polskę, który przyjedzie z Wiednia. Wtedy wszystkiego się
dowiemy - mówi prezes Rydecki.

- Na razie w wielu miastach trwają przetargi na dostawę tramwajów, ale żaden
jeszcze nie został rozstrzygnięty. W tej sytuacji trudno mówić o szczegółach
produkcji tramwajów. Specyfikacja przetargowa ma to do siebie, że warunki
dyktuje klient - tłumaczy Janusz Kućmin z Bombardiera.

Co to oznacza dla Łodzi? Jeśli np. Bombardier wygra przetarg w Warszawie, a
tamtejszy przewoźnik zrobi zastrzeżenie, że chce, by tramwaje były montowane
we Wrocławiu, producent Cityrunnera będzie musiał na to przystać.

Montaż Cityrunnerów zmierza ku końcowi. Na trasie "dziesiątki" - z Retkini
na Widzew - jeździ już dziewięć nowoczesnych tramwajów, do końca roku
wyjedzie kolejnych sześć. Tylko pierwszy powstał w całości w wiedeńskiej
fabryce Bombardiera, kolejnych 14 w Łodzi.

Jak powstaje Cityrunner?

Wagony montowane są z modułów przysyłanych z wiedeńskiej fabryki
Bombardiera. Te moduły to np. ściany boczne, podłoga i dach. W hali przy ul.
Tramwajowej wszystkie moduły są nitowane i klejone, montowane jest
ocieplenie, drzwi, siedzenia, poręcze, kasowniki, tablice informacyjne i
głośniki. Na koniec sprawdzane są połączenia elektryczne i wgrywane
oprogramowania do sterowników takich urządzeń, jak drzwi, ogrzewanie,
wentylacja, hamulce, itd.

Możliwość montowania Cityrunnerów w Łodzi to prestiż dla miasta i oczywiście
pieniądze. Gdyby jednak MPK nie dogadało się z Bombardierem, hala przy ul.
Tramwajowej i tak nie stałaby pusta. Zakład Remontu Taboru przy łódzkim MPK
naprawia tu bowiem i modernizuje wagony 805N dla wielu miast w Polsce, w
tym - dla Wrocławia. Zajmuje się też renowacją wagonów historycznych.